- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -Polaris wrote:
> U?ytkownik Zenon Kulpa
> > Polaris wrote:
> > > U?ytkownik Zenon Kulpa w wiadomooci do grup
> > > dyskusyjnych
> > > Wydaje mi sie ?e skonstruowanie takej baterii laserow
> > > o takiej mocy zdolnej nadaa ?aglowi spory u3amek c
> > > jest wiekszym wyzwaniem ni? skostruowanie samego
> > > statku.
> > Tez tak mysle. Widze dwa tzw. "glupie" problemy:
> > - straty cieplne w takim laserze niezle by go podgrzewaly...
> Racja. Ale mysle ze te laser beda o wiele bardziej wydajne
> niz obecne, tak ze wzgledu na energie jak i odpadowe cieplo.
Beda musial, o ile to ma dzialac. Pytanie, czy da sie takie zrobic.
A i tak strata ledwo 1% przy mocy jednego terawata (10^12 W)
daje 10^10 W, czyli 10 gigawatow mocy strat podgrzewajacych
taki laserek...
> > - taka latarnia bedzie od tych fotonow niezly odrzut dostawala,
> > wiec trzeba ja bedzie jakims silnikiem podtrzymywac na miejscu...
> To znaczy ze potrzeba dwa razy wiecej energi !
> A moze zamiast zagla wyslac sam laser :)
To sie wtedy nazywa rakieta fotonowa, nie zagiel...
Problem wtedy w tym, ze razem z laserem trzeba wyslac
tez zrodlo energii (jakies "paliwo" plus silnik) -
a to dla mocy potrzebnych do podrozy miedzygwiezdnych
bedzie musialo byc cholerycznie ciezkie...
> > Tym niemniej projekty sa rozwazane - lasery bylyby zasilane energia
> > sloneczna i byly "zakotwiczone" raczej blisko Slonca
> > (sugeruje sie poblize Merkurego, z baza sterowania i obslugi tamze).
> Moze lepiej jak taki system laserowy znajdzie sie na powierzchni
> Merkurego( wzdluz rownika) bo wtedy nie ma problemu odrzutu.
Ale Merkury sie kreci, wiec czesc laserow bylaby zaslonieta,
no i problemy z nakierowywaniem na cel...
> Poza tym czy Merkury to dobre miejsce. Przeciez taki zagiel
> musialby przelatwac przez caly US a tutaj mialby wieksze
> szanse na trafienie na jakiegos smiecia
Zalezy, czy cel by lezal w plaszczyznie ekliptyki, czy poza nia.
Poza nia smiecia w US jest niewiele.
> (chyba ze rozpedzalby
> sie daleko pozniej no ,ale to wymaga lepszego lasera :) ).
Idea lasera pochodzi wlasnie z tego, ze laser zapewnia znacznie
mniejsze rozproszenie mocy z odlegloscia niz niekoherentne zrodla
fal e-m, wiec straty na rozproszenie z odlegloscia rosna niewiele.
Dzieki temu laserami mozna by napedzac statki na odleglosciach
liczonych w latach swietlnych, o ile inne trudnosci udaloby sie
jakos rozwiazac. Dochodzi dodtakowy problem - wiazka z tych
laserow napedowych musi byc zsynchronizowana w fazie i skupiona
przez odpowiednia soczewe, o srednicy liczonej w setkach kilometrow...
> > > W dodatku taki ?agiel jest o wiele 3atwieszy na
> > > uszkodzenie ni? "klasyczyny" gwiazdolot
> > Niekoniecznie. Zrobienie w nim dziurki przez jakis smiec
> > kosmiczny wiele nie szkodzi (zeby dzialal jak nalezy,
> > musi miec i tak srednice w setkach kilometrow liczone).
> No nie wiem. Zderzenie naszego zagla poruszajacego sie
> z szybkoscia 0,3c z obiektem o masie 20 gram moze wyzwolic
> energie bomby atomowej zrzuconej nad Hiroszima.
Ee, tylko wtedy, gdy te gramy trafia w dostatecznie masywne
i twarde cialo, zeby wyhamowac oddajac energie. W przypadku
uderzenie w cienki zagiel, obiekt bynajmniej nie wyhamuje,
tylko przeleci przez zagiel i poleci dalej z praktycznie
niezmieniona szybkoscia, zabierajac ze soba kawalatek zagla
(po ktorym zostanie w zaglu dziurka), i to wszystko.
> A ze kosmos to proznia to wiekszosc tej energii moze
> poruszac sie wzdluz zagla niszczac go. Oczywiscie wiele zalezy
> od konstrukcji zagla.
> Tak czy inaczej szybkie gwiazdolty musza byc solidnie
> opancerzone.
Jak pisze, dla zagla to nie problem - dzieki temu, ze moze sobie
pozwolic na przebicie na wylot.
Dla gwiazdolotow gorzej. Problem tego ekranowania jest tu bardzo
powazny, w zasadzie nie daje sie dobrze rozwiazac dla duzych szybkosci
(przy szybkosciach bliskich c, kazdy napotkany atom staje sie
po prostu czastka promieniowania kosmicznego...
> > > i mo?na go tylko
> > > rozpedzia a nie mo?na go wyhamowaa u celu podro?y.
> > Tez niekoniecznie. Istnieje system hamowania u celu -
> > zagiel sie rozdziela na wieksza czesc zewnetrzna, pierscieniowata,
> > ktora leci dalej i odbija to co na nia pada do tylu,
> > oraz czesc mniejsza, wewnetrzna, z przyczepionym statkiem,
> > ktora odwraca sie o 180 stopni i jest wyhamowywana fotonami
> > odbitymi od tego pierscienia (oczywiscie, obie czesci zagla
> > oddalaja sie w rezultacie od siebie coraz bardziej).
> W to juz nie uwierze. Jakie te lasery musialy byc potezne aby
> dokonac tego z odleglosci wielu lat swietlnych.
Dzieki temu, ze to lasery wlasnie, moga to zrobic na odleglosci
lat swietlnych, jak to pisalem wyzej.
-- Zenon Kulpa