PROMY-RZECZNE.WEGROW.PL

Forum dyskusyjne
It is currently September 5, 2010, 7:17 am

All times are UTC





Post new topic Reply to topic  [ 8 posts ] 
Author Message
PostPosted: 1998-12-07 00:00:00
Online
Registered User

Joined: 1998-12-07 00:00:00
Stanislaw Sidor wrote:

[...]
>> Ile ruscy biora za lot czlowieka na Mira i dwutygodniowy pobyt
>> - 40mln$? Prosze mi nie wmawiac, ze Polski nie stac na oplacenie
>> co roku jednego lotu tego typu (teraz raczej juz na ISS, a nie na Mira).
> No dobra, wiec oglosmy, ze rocznie kazdy Polak da jednego dolca na kosmos i
> po klopocie.
> (W praktyce to moze da z 50000 ludzi i klopot w tym)

50 k$ tez cos znaczy.
>> Nie mowie, zeby budowac od razu polska Energie, ale np. rakietka
>> o udzwigu kilkuset kg jest w zasiegu naszych mozliwosci technicznych
>> i finansowych. I nie trzeba zaczynac od zera, mozna przeciez kupic
>> licencje np. Pegasusa, mozna tez wspolpracowac z Ukraina, gdzie
>> ostal sie dobrze rozwiniety przemysl rakietowy [rakieta Zenit (a
>> wczesniej Energia) powstaje wlasnie w zakladach na Ukrainie].
> A co niby wynosic ta rakietka ?
> Wiecznie modne sondy atmosferyczne albo satelity meteo generacji z lat
> 70-atych ?

Mozna by wypuscic satelite, ktory by nadawal mowy Kwasniewskiego i Michnika.
;-)
>> Nieduzy program astronautyczny pozwolilby przede wszystkim
>> wyszkolic i utrzymac kadre naukowa, pozwolilby rowniez na
>> wspolprace zagraniczna z krajami bardziej zaawansowanymi, a to
>> z kolei oznacza przyplyw technologii i byc moze powazniejsze
>> zamowienia dla polskich instytucji naukowych (przypominam, ze
>> tak wlasnie sie dzialo w ramach
>> programu Interkosmos).
> Problem tylko z kosmodromem. Start rakiety z naszej szerokosci geograficznej
> jest bardzo energozerny.
> Trudno powiedziec, czy Kazachstan nam tanio policzy.

Do programu kosmo-aktywistow dorzucic trzeba zdobycie kolonii blisko
rownika?
Pozdrawiam,
--
/-------------------+---------------------+-------------------------------- -
I Andrzej K. Brandt I a...@pilgrim.ml.org | http://monk.uranos.eu.org/~andy |
+-------------------+---------------------+-------------------------------- -+
|  "Co sie czlowiek nameczy nim dziadkiem zostanie..."  Autor nieznany      |
-------------------------------------------------------------------------- -/






Top
 Profile
 
PostPosted: 1998-12-08 00:00:00
Online
Registered User

Joined: 1998-12-08 00:00:00
Pan Stanislaw Sidor napisal:
[...]
>> Tak jak juz wczesniej pisalem, misja
>> wahadlowca kosztuje ok. 400mln$, wiec gdyby satelity
>> po prostu odbudowac i wystrzelic jeszcze raz, to
>> oszczedzono by ponad 200mln$...
>To dlaczego tak nie zrobiono ?????
>Przeciez potrafia ci kapitalisci z urodzenia chyba liczyc.

Kapitalisci potrafia, biurokraci - nie (no, chyba ze licza
WLASNE pieniadze, a nie pieniadze podatnikow).
>> I jeszcze jedno - jak czesto zdarza sie,
>> ze w jednym starcie mozna odzyskac az dwa uszkodzone
>> satelity? W przypadku Westara i Palapy bylo to mozliwe,
>> bo wyniosl je (i spapral spawe) jeden prom, wiec orbity
>> satelitow byly bardzo zblizone.
>Odzysk satelitow mozna prowadzic tylko na orbitach LEO
>(Low Earth Orbit), a lataja tam zwykle najcenniejsze
>"laboratoria".

Szkoda tylko, ze zmiany orbit sa najbardziej energochlonne
wlasnie w poblizu Ziemi, wiec dostep do nawet bardzo
zblizonych orbit jest ograniczony.
[...]
>Marsa tez mozemy eksplorawac za pomoca tak
>prymitywnych urzadzen jak Pathfinder i co ?
>rozbijamy sie (tu zwlaszcza) o misje zalogowa.
>Zalogowa obecnosc na orbicie jest takze potrzebna,
>a czasy gdy kabina 2m^3 wystarczala astronautom
>juz minely. Zasluzyli sobie na odrobine komfortu.

I moga taki miec w stacji kosmicznej. Zalogowy statek
kosmiczny Ziemia-LEO kojarzy mi sie raczej z taksowka,
a nie z miejscem pracy, a 2m^3 to akurat taksowka...
Czytalem ostatnio troche o budowanym wlasnie
europejskim statku kosmicznym CRV (Crew Rescue
Vehicle), ma on sluzyc jako szalupa ratunkowa na ISS,
ale najprawdopodobniej bedzie tez wykorzystywany jako
samodzielny pojazd. Ma zabierac od 4 do 6 osob
i 500kg ladunku, przypomina troche stozkowa czesc
statku Apollo. Do transportu ladunkow na ISS ESA planuje
wykorzystac inny pojazd o nazwie ATV (Automatical
transport Vehicle). Musialo wyjsc Europejczykom, ze
podzial typu Sojuz/Progress bardziej sie oplaci niz
uniwersalny wahadlowiec wielokrotnego uzytku (bo z
Hermesa faktycznie zrezygnowano).
[...]
>Totez nie twierdze, ze Ruscy nie poradziliby sobie z tymi
>problemami. Jednak faktem jest, ze przepuscili tak
>gigantyczne pieniadze w kosmos, ze az padlo cale
>panstwo.

To nie wina Ciolkowskiego, tylko Lenina!
[...]
>SS i tak trafi do muzeum (za pionierskie zaslugi), a poki
>co, nie ma lepszego statku zalogowo-towarowego w
>calym Ukladzie Slonecznym i to jest fakt.

I nie ma lepszej stacji niz Mir! ;-))) SS jest jedynym
zalogowo-towarowym statkiem jaki istnieje. Sojuzy sa
wylacznie zalogowe, a Progressy - towarowe, w obu
przypadkach uslugi przez nie wykonywane sa tansze od
analogicznych uslug wykonywanych przez SS.
Zostanmy na chwile przy technologii Space Shuttle. Zamiast
wahadlowca budujemy np. Aresa, rakiete z odzyskiwanymi
SRB i silnikami drugiego stopnia. Rakieta ma mase
startowa bardzo zblizona do tradycyjnego SS, ale udzwig
120ton na LEO. Jaki bedzie koszt pojedynczego startu?
Dochodzi co prawda trzeci stopien jednorazowego uzytku,
ale odpada koniecznosc konserwacji i testow orbitera,
powiedzmy, ze koszt wynosi ok. 500mln$. Latwo policzyc,
ze za 1kg ladunku trzeba zaplacic ok. 4000$, czyli od 5 do
10 razy mniej niz w SS. Chcemy wynosic ludzi - jako
ladunek mozna umiescic stuosobowa kapsule powrotna
(np. w formie szybowca z kadlubem nosnym) - 5mln$ od
czlowieka + koszt konserwacji kapsuly, to juz ceny nie tylko
dla sponsorowanych przez instytucje panstwowe
naukowcow, ale rowniez dla bogatych turystow. Po za tym
mozemy wynosic ludzi i ladunki na wysokie orbity, na
Ksiezyc i Marsa, w jednym locie mozemy umiescic na
orbicie stacje kosmiczna wielkosci Mira. Wszystko w
ramach technologii Space Shuttle. Co oferuje wspolczesny
wahadlowiec? Kilka osob na niskiej orbicie + 20ton
ladunku. Bardzo kiepski wynik w porownaniu z
poprzednim, a przeciez w obu przypadkach chodzi o ta
sama technologie.
[...]
>> SL-16 to po prostu rakieta Zenit, w zadnym z jej czlonow
>> nie uzyto paliwa wodorowego. Pierwsze czlony Zenita
>> faktycznie pelnia role rakiet wspomagajacych w Energii,
>> ale uzywaja paliwa nafta-tlen.
>Nie potrafie tego zweryfikowac, przyjmuje wiec poprawke.

Dobre informacje na temat rakiet mozna znalezc
w Encyclopedia Astronautica:
.
[...]
>No dobra, wiec oglosmy, ze rocznie kazdy Polak da
>jednego dolca na kosmos i po klopocie.
>(W praktyce to moze da z 50000 ludzi i klopot w tym)

W przyszlym roku na orbite leci Slowak, prosze mi wierzyc,
nie za pieniadze z publicznej zrzutki.
[...]
>A co niby wynosic ta rakietka ?
>Wiecznie modne sondy atmosferyczne albo satelity
>meteo generacji z lat 70-atych ?

Przy dzisiejszej miniaturyzacji udzwig kilkaset kg daje
spore mozliwosci, mozna wynosic satelity badawcze i
telekomunikacyjne (pisalismy wczesniej o Palapie: 500kg)
a nawet male sondy miedzyplanetarne, mozna realizowac
wlasny program alternatywnych napedow (zagle sloneczne,
silniki jonowe), mozna przede wszystkim zdobyc
doswiadczenie niezbedne przy wynoszeniu wiekszych
obiektow, mam tu na mysli zarowno technologie,
jak i wyszkolenie ludzi.
[...]
>Problem tylko z kosmodromem. Start rakiety z naszej
>szerokosci geograficznej jest bardzo energozerny.

Zalezy, gdzie posylamy satelite, bo jezeli np. na orbite
biegunowa, to sprawa jest latwiejsza niz na rowniku.
>Trudno powiedziec, czy Kazachstan nam tanio policzy.

Jest jeszcze pare innych kosmodromow. Male rakiety mozna
tez odpalac z platform wiertniczych (kosmodrom San Marco),
statkow (nawet z lodzi podwodnych), czy spod skrzydla
samolotu (Pegasus). Mozliwosci jest wiele, nie potrzebujemy
od razu wlasnego poligonu.
-- Borys Dabrowski
* * *  URANOS: Klub Kosmicznej Ekspansji Cywilizacji  * * *
http://www.uranos.eu.org/              ura...@uranos.eu.org






Top
 Profile
 
PostPosted: 1998-12-08 00:00:00
Online
Registered User

Joined: 1998-12-08 00:00:00
"Andrzej K. Brandt" wrote:
> > No dobra, wiec oglosmy, ze rocznie kazdy Polak da jednego dolca na kosmos i
> > po klopocie.
> > (W praktyce to moze da z 50000 ludzi i klopot w tym)
> 50 k$ tez cos znaczy.

Dla mnie tak, dla programu kosmicznego to moze na kosmetyki dla kosmonautek
wystarczy.
> > A co niby wynosic ta rakietka ?
> > Wiecznie modne sondy atmosferyczne albo satelity meteo generacji z lat
> > 70-atych ?
> Mozna by wypuscic satelite, ktory by nadawal mowy Kwasniewskiego i Michnika.
> ;-)

Kwasniewski cos ostatnio malomowny, szkoda pracy.
W zasadzie to za zawsze aktualne, wysokiej rozdzielczosci mapki pogodowe w IR z
terenu Polski to bylbym wdzieczny.
> > Trudno powiedziec, czy Kazachstan nam tanio policzy.
> Do programu kosmo-aktywistow dorzucic trzeba zdobycie kolonii blisko
> rownika?

Lepiej przerobic jakis statek rybacki na ruchoma wyrzutnie rakietowa.
(STS)






Top
 Profile
 
PostPosted: 1998-12-08 00:00:00
Online
Registered User

Joined: 1998-12-08 00:00:00
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -Stanislaw Sidor wrote in message ...
>Jako, ze zdryfowalismy od Mras Direct przerzucam to w inny watek:
>-------
>Pan Borys Dabrowski napisal:
>>A jezeli chodzi o koszt
>>pojedynczej misji, to wynosi on ok.400mln$, przy mozliwosci transportu
>>20ton na orbite (transportowana masa zostala ograniczona po
>>katastrofie Challengera, wczesniej bylo to ok. 30ton).
>>W 1992 roku Rosjanie chcieli za pojedynczy start Energii 300mln$
>>- chetnych nie bylo.
>Za bezpieczenstwo i niezawodnosc trzeba placic. W koncu to tylko :-) 50%
>drozej od Ruskich.
>>>2. Jakie mozliwosci badawcze 8-), czyz Sujuz ma wieksze nis
>>>SShuttle ???????
>>Za cene piec razy nizsza niz w SS mozna wyslac zaloge na orbite, gdzie
>>moze przebywac calymi miesiacami dzieki stacji orbitalnej. Taka stacje
>>trzeba wystrzelic tylko raz, a wystarczy do tego pojedyncza rakieta
>>Proton (i tak sie to odbywalo w Salutach).
>Zaprawde zyjemy juz w XXI wieku, technologie Sojuzow byly dobre dla
>pionierow. Teraz chcemy takze sprowadzac ladunki z orbity i ladowac w
>ustalonym miejscu na lotnisku, a nie w stepie czy Pacyfiku. Cena to nie
>wszystko. Dlaczego np. nie chodzimy pieszo na odleglosc 100km tylko
>poruszamy sie pojazdami -> bo zwieksza to nasze mozliwosci, choc
>kosztuje.
>>W SS wwozimy na orbite stacje
>>orbitalna (bo tym w zasadzie jest orbiter), a po dwoch tygodniach
>zwozimy
>>ja na Ziemie. Takie wozenie kilkudziesieciu ton masy tam i z powrotem
>>jest po prostu rozrzutne.

Gadanie skapca, a pozatym nie wiesz po co lataja i z czym lataja.
Ja tez nie wiem, ale napewno nie jest to badanie zachowania sie roslinek w
stanie niewazkosci.
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst ->Jak wyzej, jesli chodzi o wycieczke paru gosci to tak, ale jesli chodzi
>o dojrzala eksploracje kosmosu to nie moge sobie jakos tego wybrazic w
>koncepcji kapsuly wielkosci kibla, ktora laduje pi*oko gdzies na Ziemi z
>paroma stloczonymi kosmonautami i 100 kilogramami ladunku :-(
>>Troche przyduzy. Japonski samolocik (Hope) jest fajny - 10 ton
>>i taki sam ladunek uzyteczny jak w Hermesie.
>Fajny samolocik, zaiste.
>>Przy dzisiejszych cenach transportu na orbite seryjnie produkowny
>>statek jednorazowego uzytku nie jest znowu tak drogi, szczegolnie
>>jesli sie ma sie doswiadczenie ruskich (jak dlugo trzaskaja
>>te Sojuzy - ponad trzydziesci lat chyba?).
>Trzaskaja, bo nie maja funduszy na uruchomienie nowych technologii. Nie
>wystarczy poeksperymentowac, trzeba wdrozyc i znalezc im miejsce w
>gospodarce narodowej.
>U Ruskich jak byla armia to i forsa i kosmos.
>>Oni sie na tym znaja duzo lepiej od jakiegos studenta z Polski, ale nie
>o
>>to chodzi. NASA to zbiorowisko se~po~w, z ktorych kazdy stara sie
>>wyszarpac troche funduszy na swoje badania. Zaloze sie, ze teraz rozni
>>nawiedzeni faceci udawadniaja, ze VentureStar trzeba wyposazyc w zagle
>>sloneczne, silniki jadrowe i jeszcze pare innych niezbednych w takim
>>pojezdzie gadgetow.
>Chyba nie, dla NASA to projekt "gardlowy". Space Shuttle jest planowany
>do skasowania gdzies kolo 2006 roku, przerobiono na gwalt Atlantisa,
>ale pozniej obecnosc amerykanska w kosmosie bedzie problematyczna, jesli
>nie wdroza VentureStar.
>>Jak bylo z Buranem to ja nie wiem, ale program Energia rozpoczal sie
>>w 1976 roku, wiec ruscy raczej nie mieli mozliwosci odgapiania.
>Czlowieku, widac nie czytales o programie SS zbyt dokladnie :-(
>Jego historia siega prawdopodobnie czasow z poczatkow niemowlecych Twego
>zywota.
>Faza projektowo-ofertowa wahadlowca ruszyla jeszcze pod koniec lat
>60-atych. NASA byla wowczas bardzo zaangazowana w takie projekty jak
>X-15, ale program Apollo zgarna prawie wszystkie fundusze i planisci juz
>wowczas zdawali sobie sprawe, ze budujac tylko Saturna V i (pozniej)
>Titana daleko nie pociagna.
>W wyniku konkursu wybrano projekt SpaceShuttle, ktory dopracowano na
>samym poczatku lat 70-atych. Ruskim potrzeba bylo 2-5 lat na silne
>dzialania KGB, aby sie w tym polapac i wykombinowac cos alternatywnego
>(mamy wiec 1976 rok).
>Na innym polu, samolotow nowej generacji tez toczyla sie "bitwa".
>Amerykanie koncem lat 60-atych projektowali F-15, F-16, a Ruscy oparte
>na podobnej koncepcji aerodynamicznej SU-27 i MIG-29 (wtedy jeszcze tak
>sie nie nazywaly, tylko Izdjelie nr jakis tam). Koncem koncow oba ruskie
>samoloty osiagnely niewielka przewage nad ich amerykanskimi
>konkurentami, ale tylko na polu napedowo-aerodynamicznym. Elektronika
>jek to u Ruskich byla (i jest) zawodna i ciezka, co kladzie na lopatki
>inne zalety. Podobnie Buran mial nadwage z 5t wzgledem projektu.
>>Bo pewnie taniej bylo skopiowac niz wymyslac samemu. Ale tez
>>samodzielnie zaprojektowali maly wahadlowiec z kadlubem nosnym,
>>ktory mial zastapic Sojuzy i Progresy.
>:-)))))) bo mieli wglad (szpiegowski) we francuskie plany Hermesa.
>Nie umniejszam nic(?) nauce Sowieckiej, ale przeginali zawsze z tym
>"zlodziejstwem" przemyslowym.
>> Niestety, Energia jest juz historia.
>Dobrze, ze choc udokumentowano ja dosc dobrze.
>>Tyle ze paliwa do niego nie ma, nie ma nawet zbiornika. Do manewrow
>>w kosmosie sluza dwa silniki OMS pracujace na monometylohydrazynie
>>(dobrze, ze nie musze tego wymowic) i czterotlenku azotu.
>Przewidywano takze (lecz nie wdrozono) uzycie silnikow SSME do duzych
>korekt orbity. Broblemem byl jednak wewnetrzy zbiornik paliwa
>kriogenicznego. I tak to o wiele wiecej niz Buran-nielot (przepraszam,
>jednolot ;-)
>>A wlasnie, ze nie. Tak mialo byc tylko z poczatku, program przewidywal
>>odzyskiwanie najpierw czterech rakiet wspomagajacych, a w dalszej
>>perspektywie rowniez silnikow drugiego stopnia (mialy wracac z orbity,
>>chronione warstwa ablacyjna). Juz w pierwszych lotach tor startowy
>>Energii dobrano w ten sposob, by odrzucone rakiety wodowaly, zamiast
>>rozbijac sie o step.
>Od pomyslu do realizacji droga daleka :-(
>Zaiste, gdyby go wdrozono, to bylby to ciekawy sposob pozyskiwania
>cennych elementow Energii. Inna rzecz to w jakim stanie by one
>powracaly.
>>To byl swietny pomysl. Szczegolnie jezeli przyjrzec sie innym
>>projektowanym wersjom Energii - z tych samych elementow mozna bylo
>>poskladac rakiete o udzwigu od 75 do 200ton (z osmioma rakietami
>>wspomagajacymi, a nie jak w tradycyjnej Energii - z czterema). Po za
>>tym pojedyncza rakieta (odzyskiwana) wspomagajaca z dodatkowym
>>stopniem tlenowo-wodorowym (ktory wykorzystywal silnik z drugiego
>>stopnia Energii) miala zastapic Protona i wynosic 20ton na niska orbite
>>lub maly wahadlowiec do stacji kosmicznej. Czyli caly zestaw rakiet
>>od 20 do 200ton budowany z tych samych elementow, ktore w dodatku
>>planowano odzyskiwac.
>Tak samo swietny jest Ares Zubrina. Poskladac go mozna prewie od jutra.
>Wszystko jest, tylko pisac zamowienia ....
>>Kontrole przedstartowe to studnia bez dna, pisalem o tym wyzej. Wiele
>>jednak zalezy od sprzetu - na przyklad w Energii znacznie kontrole
>>uproszczono, gdyz silniki wszystkich stopni sa "na wierzchu", mozna
>wiec
>>je probnie odpalic i w ten sposob sprawdzic ich sprawnosc. W SS silniki
>>tez sa na wierzchu, ale prosze sprobowac probnie odpalic SRB...
>Nie slyszalem NIGDY o zadnym projekcie probnego odpalnia silnikow
>dowolnej rakiety nosnej, czy kompleksu nosnego na wyrzytni. Jezory ognia
>smagajace kadlub, szbko doprowadzilyby do pieknego fajerwerku. Na prawde
>niebezpiecznie. Co innego przed montazem calosci. Wtedy na hamowni mozna
>odpalac do woli.
>SRB rzeczywiscie sa jak kwiat jednej nocy, ale za to bardzo niezawodne
>(Chalenger to fuszerka producenta SRB).
>>Czas najwyzszy na VentureStar, oby latal ladnie.... i wysoko.
>>Miejmy nadzieje.
>Licze, ze tego projektu nie spieprza. Ruscy tez nie spia i w pamieciach
>olbrzymich komputerow ucielesnia sie w poznej fazie projekt Tupolew2000.
>Taki kriogeniczny samolocik poziomego startu i ladowania zdolny do
>osiagniecia orbity 350km i udzwigu 20-50(?) t.
>Teraz, gdy wiadomo, ze Amerykanie stosuja koncepcje silnika
>aerostozkowego to "tradycyjnie" i u Tupolewa tez on sie pojawi.
>(STS)







Top
 Profile
 
PostPosted: 1998-12-09 00:00:00
Online
Registered User

Joined: 1998-12-09 00:00:00
> Nie pierwszy raz okazuje sie, ze walczyc podziemnie to umiemy,
> natomiast rzadzic sie po wyzwoleniu nie bardzo.

Nie zgodze sie. Uwazam, ze mamy po prostu krotka koldre i stad problem.
Proponuje wizyte na "lotnictwie", by sie przekonac, na co naprawde
powinnismy wydawac pieniadze - oczywiscie wedlug uczestnikow tamtej
grupy. Wyraznie to widac zwlaszcza po ostatnim wypadku Iskry. Sprawa
zupek tez nie jest taka jednoznaczna, bo nie tylko na zupki ida
pieniadze. Moze zamiast na fajerwerki, wydali bysmy troche kasy na
badania podstawowe i podobne? Na szanowne kolezanki i szanownych kolegow
fizykow? Ja jestem za. Widzialem, co robia i jestem gotow dac na to
pieniadze. Nie przydaloby sie? A co do Slowaka, to jesli on poleci w
przyszlym roku, to znaczy, ze umowy podpisano kilka lat temu. Za
Mecziara, jesli koledzy rozumieja, co mam na mysli... Na Ukrainie tez
nie jest slodko. Nad nimi wisi Rosyjski miecz (ostatnio bardzo
zaktywizowany faszystowsko i komunistycznie), wiec za wszelka (!) cene
chca pokazac, ze sa, ze maja prawo byc.
> Inna sprawa, ze w dwudziestoleciu sie to calkiem udawalo...
> Pozdrawiam smutno,

Nie do konca sluszna uwaga. I wtedy, i teraz mamy do nadrobienia sporo
spraw.
I wtedy tez sie wiele rzeczy nie udawalo z powodu wspomnianej wyzej
koldry.
ArturKa






Top
 Profile
 
PostPosted: 1998-12-10 00:00:00
Online
Registered User

Joined: 1998-12-10 00:00:00
Pan Stanislaw Sidor napisal:
[...]
>> Do transportu ladunkow na ISS ESA planuje
>> wykorzystac inny pojazd o nazwie ATV (Automatical
>> Transport Vehicle). Musialo wyjsc Europejczykom, ze
>> podzial typu Sojuz/Progress bardziej sie oplaci niz
>> uniwersalny wahadlowiec wielokrotnego uzytku (bo z
>> Hermesa faktycznie zrezygnowano).
>Bo Zabojady nie potrafia zwiekszyc osiagow swojej Ariane.
>Dla Hermesa potrzebne byly spore przerobki i sporo
>wieksze osiagi owej rakiety.

Udzwig zwiekszono, promu nie zbudowano.
[...o kryzysie w Rosji]
>> To nie wina Ciolkowskiego, tylko Lenina!
>A dlaczego Lenina ?

Bo gdyby nie Lenin, kasy byloby wiecej.
>Pieniadze przepuszczal Nikita Chruszczow, Leonid
>Brezniew, Miachail Gorbaczow (ten to juz w zasadzie
>nie mial co). Moze przepuszczali w imieniu Lenina :-)))

W pewnym sensie. W imie tej samej chorej ideologii,
ktora dusila przez siedemdziesiat lat ruska gospodarke.
[...]
>Liczba oplacalnych startow Energii z ladunkiem towarowym
>bylaby tez niewielka z powodu braku zapotrzebowania na
>taki transport. Wczesniej czy pozniej padla by ta technologia.

Nie. W planach byla budowa wielkiej wojskowej stacji
kosmicznej Al~maz, oraz eksploatacja promu Buran w
celach militarnych, po za tym dochodzily programy cywilne,
np. budowa stacji Mir-2. Mowiac krotko, Energia mialaby
co robic.
>> Sojuzy sa wylacznie zalogowe, a Progressy - towarowe,
>> w obu przypadkach uslugi przez nie wykonywane sa
>> tansze od analogicznych uslug wykonywanych przez SS.
>Tyle ze:
>1. Sojuz jest ciasny jak cholera.

I co z tego?
>2. Sojuzem nie polatasz za dlugo 3. Z pokladu Sojuza bardzo trudno wykonywac prace
>w kosmosie (koszmarnie trudne EVA i brak
>jakichkolwiek manipulatorow).

Ruscy w ogole nie wykorzystuja plecakow manewrowych,
chociaz takie opracowali, dlatego wlasciwie wszystkie
spacery kosmiczne sa trudniejsze od amerykanskich.
Co do prac w kosmosie, np. serwisu satelitow: jakis czas
temu czytalem o brytyjskim projekcie dwuosobowej kapsuly
serwisowej wzorowanej na Gemini i wynoszonej rakieta
Ariane-4. Pojazd wyposazony bylby w zaawansowane
manipulatory pozwalajace zalodze na prace bez
opuszczania statku kosmicznego. Byl to projekt z lat
80-tych, tania i szybka w realizacji alternatywa Hermesa.
>4. Ladowanie w kapsule Sujuza odbywa sie "gdzie
>popadnie" (oczywiscie ekipy mniej wiecej wiedza gdzie)

Podobny problem jak z SRB, w przypadku SRB nawet
wiekszy, gdyz rakiety moga zatonac (co zreszta sie
zdarzalo).
>5. Rakieta nosna Sojuz pozostawia szmelc kosmiczny.

Podobnie jak zewnetrzny zbiornik ET, gorny czlon rakiety
szybko opada na Ziemie. Sam statek Sojuz ma silnik
manewrowy do zmiany orbity na wyzsza i do pozniejszego
powrotu na Ziemie. Rowniez rozdzielenie Sojuza przed
ladowaniem nastepuje blisko Ziemi, dlatego czlon
napedowy i kabina rekreacyjna tez szybko opadaja
na Ziemie.
>6. Sojuzem czy Progressem nie sprowadzisz prawie
>niczego na Ziemie.

Z wyjatkiem ludzi ;-).
To prawda, nie da sie sprowadzic ladunku na Ziemie,
ale na razie jest to nieduza wada, o czym juz pisalem.
>7. Technologie tam stosowane nie wnosza nic nowego,
>sa przejawem smutnego zastoju.

Czesciowo zgoda, ale technologia ma czemus sluzyc,
a nie tylko byc "nowoczesna", dlatego czasem lepiej
dopracowac stare rozwiazanie, niz wydawac pieniadze
na nowe.
Ogolnie, Sojuz jest juz przestarzalym (mimo modernizacji)
statkiem, ale wypada bardzo dobrze w porownaniu
z mlodszym o dwie dekady SS. Nie twierdze, ze Sojuz
jest swietny, tylko ze SS jest kiepski. Wahadlowce
bylyby wspanialymi, uiwersalnymi pojazdami, gdyby
konstruktorom udalo sie spelnic pierwotne zalozenia
dot. kosztow pojedynczej wyprawy.
[...]
>Czlowieku ! czy ty jezdzac(hipotetycznym) samochodem
>osobowym zawsze zabierasz 4 osoby + pelny bagaznik ????

Nie piszemy o samochodzie osobowym, ale o kosmicznym
transporterze. Jak dlugo utrzymalby sie na rynku kierowca,
ktory wozilby towar ciezarowka wyladowana tylko w 10%?
Jest to realna wada wspolczesnych wahadlowcow,
zauwazona zreszta przez konstruktorow. Wystarczy przyjrzec
sie projektowi Shuttle-2, ktory mial byc nastepca SS. Pojazd
ten NIE MA w ogole ladowni, opcjonalnie mozna mu
doczepic zasobnik z ladunkiem, ale zmniejsza to jego
"zasieg orbitalny". Podobnie inne projekty statkow
BADAWCZYCH i przewozacych ludzi (np. X-30) nie maja
ladowni. Z kolei projektowane obecnie pojazdy TOWAROWE
z reguly sa bezzalogowe (np. VentureStar, Hotol, itp.).
>Nie ma obecnie takich ladunkow (80-120t) do wynoszenia.

Nie ma, bo nikogo nie stac na ich wynoszenie, a dlatego nie
stac, bo ceny transportu sa wysokie. Pieciokrotne obnizenie
kosztu transportu oznacza automatycznie pieciokrotnie
wieksze masy przy tych samych pieniadzach. Inwestorzy
chetnie zwieksza masy satelitow, bo wieksze satelity
oznaczaja mniejsza potrzebe miniaturyzacji i stosowania
egzotycznych technologii, a to z kolei oznacza nizsza cene
samych satelitow. Przykladowo, wysokie ceny transportu na
orbite sprawiaja, ze oplaca sie kazdego satelite projektowac
od podstaw, dzieki czemu najefektywniej wykorzystuje on swa
mase. Niskie ceny transportu pozwolilyby budowac satelity
wykorzystujace standartowe, produkowane tasmowo moduly,
np. zrodla energii, systemy lacznosci, sterowania, orientacji
przestrzennej itp. Nizsze ceny satelitow i transportu na orbite
oznaczaja z kolei wieksza dostepnosc do tego typu uslug
i rozrost rynku.
>Jesliby nawet skomasowac pare satelitow, to z powodu
>ich ogromnej sumarycznej wartosci, dodatkowy koszt
>ubezpieczenia wyniesie z 200 mln$ i kalkulacje Twoje
>wezma w leb.

Powyzsze stwierdzenie jest bez sensu, poniewaz
sumaryczne ubezpieczenie kilku mniejszych rakiet bedzie
takie samo jak jednej duzej, a nawet wyzsze, poniewaz
przy wykorzystaniu malych rakiet koszt calej imprezy
wzrasta, a to wymaga wyzszych kwot ubezpieczenia.
>> Chcemy wynosic ludzi - jako ladunek mozna
>> umiescic stuosobowa kapsule powrotna
[...]
>Taka kapsula moze byc wkrotce zastosowana, turystyka
>kosmiczna juz rusza

Przydalaby sie jeszcze tania rakieta...
[...]
>> Po za tym
>> mozemy wynosic ludzi i ladunki na wysokie orbity, na
>> Ksiezyc i Marsa, w jednym locie mozemy umiescic na
>> orbicie stacje kosmiczna wielkosci Mira. Wszystko w
>> ramach technologii Space Shuttle.
>To dlaczego tego nie zrobiono ?

Poniewaz w czasie projektowania SS szacowano koszt
transportu na 1000-2000$/kg, rabnieto sie kilkadziesiat
razy i w efekcie jest jak jest.
>Moim zdaniem brak jest celu. Samo przeprojektowanie
>/zaprojektowanie Aresa troche zajmie. Potem ze 2-3
>probne starty, potem ???? co nim wozic i to problem.

To samo, co przedtem, tylko w wiekszych ilosciach
(i masach). Standartowo - male promy badawcze o
przestrzeni roboczo-zyciowej podobnej jak w SS (ale z
malenka ladownia na aparature badawcza) z dostepem
do wysokich orbit ziemskich (serwis na geostacjonarce)
czy nawet ksiezycowych. Podobnie, jak to planowano w
Energii (pisze tak na podstawie jednego rysunku z
"Astronautyki" rocznik bodajze '88) mozna by jedna
rakieta wyniesc kilka takich promow na niska orbite.
Opcjonalnie - duzy ladunek uzyteczny, np. kilka satelitow z
wlasnymi stopniami wynoszacymi na orbite geostacjonarna.
Mozna by tez stosowac ladunki mieszane, np. samolot
zalogowy na niska orbite i kilka satelitow itp. Jesli
pojawilaby sie potrzeba sprowadzania duzych mas
na Ziemie, to mozna pomyslec o zaprojektowaniu
bezzalogowych zasobnikow powrotnych.
Fantazjuje sobie, ale chce pokazac w ten sposob jedna
rzecz - pomimo nowoczesnej technologii SS jest bardzo
sztywny, brakuje mu elastycznosci ktora posiadaja
prymitywne przeciez statki poradzieckie. Najlepsza
bylaby jakas synteza rozwiazan obu mocarstw
kosmicznych, ruscy probowali zrobic cos takiego przy
Energii, ale nie zdazyli.
[...]
>> W przyszlym roku na orbite leci Slowak, prosze mi wierzyc,
>> nie za pieniadze z publicznej zrzutki.
>Mjr Miroslaw Hermaszewski tez obyl sie bez zrzutki ;-)

No wlasnie. A teraz podobno jestesmy zamozniejsi.
>Polska ma i tak sporo wydatkow np. budowa autostrad,
>wstapienie do NATO i restrukturyzacja armii oraz
>uzbrojenia, wstapienie do Unii, budownictwo
>mieszkaniowe, ....
>Gdzies w 2010 roku to widze Polaka na ISS, teraz to nie.

Ja tez nie wierze, ze w najblizszym czasie poleci Polak,
ale nie dlatego, ze nas na to nie stac. Wydatki na
bezpieczenstwo i nauke nie sa problemem, problemem
faktycznym sa rozrastajace sie wydatki socjalne, za ktore
kolejne ekipy rzadzace kupuja akceptacje spoleczenstwa
dla swojej polityki. Dzieje sie tak w momencie, gdy panstwa
zachodnie rozpaczliwie probuja wycofac sie przynajmniej z
czesci socjalnych przywilejow duszacych europejska
gospodarke.
>> Przy dzisiejszej miniaturyzacji udzwig kilkaset kg daje
>> spore mozliwosci, mozna wynosic satelity badawcze i
>> telekomunikacyjne (pisalismy wczesniej o Palapie: 500kg)
>> a nawet male sondy miedzyplanetarne, mozna realizowac
>> wlasny program alternatywnych napedow (zagle sloneczne,
>> silniki jonowe), mozna przede wszystkim zdobyc
>> doswiadczenie niezbedne przy wynoszeniu wiekszych
>> obiektow, mam tu na mysli zarowno technologie,
>> jak i wyszkolenie ludzi.
>Jako to do mnie nie przemawia. Francuzi lepia ta swoja
>Ariane i inne technologie juz nascie i dziesiat lat i efekty
>mizerne.

Moze nie sa naglosnione, ale ESA przejela wiekszosc
rynku transportu satelitow komercyjnych. ESA prowadzi w
zasadzie dzialalnosc komercyjna, a nie badawcza.
-- Borys Dabrowski
* * *  URANOS: Klub Kosmicznej Ekspansji Cywilizacji  * * *
http://www.uranos.eu.org/              ura...@uranos.eu.org






Top
 Profile
 
PostPosted: 1998-12-10 00:00:00
Online
Registered User

Joined: 1998-12-10 00:00:00
"Borys Dabrowski" wrote:
> W planach byla budowa wielkiej wojskowej stacji
> kosmicznej Al~maz, oraz eksploatacja promu Buran w
> celach militarnych, po za tym dochodzily programy cywilne,
> np. budowa stacji Mir-2. Mowiac krotko, Energia mialaby
> co robic.

Ale dla ZSRR. W wolnorynkowej gosodarce Rosji bylaby to inicjatywa
rownie oplacalna jak hodowla pieczarek na asfalcie.
Chyba, ze Ruscy mieliby ja juz okielznana pod koniec lat 80-atych, a w
90-atych bylaby brana pod uwage w projekcie ISS. Tu by sie przydala i
skrocila czas budowy.
> >Tyle ze:
> >1. Sojuz jest ciasny jak cholera.
> I co z tego?

To, ze kosmonauta to nie adept "Art of Survival"
> >2. Sojuzem nie polatasz za dlugo Polatam dluzej niz "szatlem". Sojuza budowano z mysla
> o lotach na Ksiezyc, dlatego przystosowany jest do
> dlugiego pobytu w kosmosie.

Taaaak, czyzby podroz na Ksiezyc miala trwac 3 tygodnie ?
> Ruscy w ogole nie wykorzystuja plecakow manewrowych,
> chociaz takie opracowali, dlatego wlasciwie wszystkie
> spacery kosmiczne sa trudniejsze od amerykanskich.

Plecaki im nie wyszly, nadaja sie co najwyzej do spaceru po Newskim
Prospekcie.
> >4. Ladowanie w kapsule Sujuza odbywa sie "gdzie
> >popadnie" (oczywiscie ekipy mniej wiecej wiedza gdzie)
> Podobny problem jak z SRB, w przypadku SRB nawet
> wiekszy, gdyz rakiety moga zatonac (co zreszta sie
> zdarzalo).

No bez jaj. Utopienie kliku SRB to nie to samo, co stracenie kilku
kapsul z ludzmi.
O utopionych SRB nie mowia media tylko ... ksiegowi.
>  Wahadlowce
> bylyby wspanialymi, uiwersalnymi pojazdami, gdyby
> konstruktorom udalo sie spelnic pierwotne zalozenia
> dot. kosztow pojedynczej wyprawy.

Nawet w XXII wieku transport ludzi bedzie o rzad drozszy od towarowego.
> Nie piszemy o samochodzie osobowym, ale o kosmicznym
> transporterze. Jak dlugo utrzymalby sie na rynku kierowca,
> ktory wozilby towar ciezarowka wyladowana tylko w 10%?

Ale Energia zaladowana w 10% to nie splajtuje ? :-)))
> >Nie ma obecnie takich ladunkow (80-120t) do wynoszenia.
> Nie ma, bo nikogo nie stac na ich wynoszenie, a dlatego nie
> stac, bo ceny transportu sa wysokie. Pieciokrotne obnizenie
> kosztu transportu oznacza automatycznie pieciokrotnie
> wieksze masy przy tych samych pieniadzach. Inwestorzy
> chetnie zwieksza masy satelitow, bo wieksze satelity
> oznaczaja mniejsza potrzebe miniaturyzacji i stosowania
> egzotycznych technologii, a to z kolei oznacza nizsza cene
> samych satelitow.

Duze satelity=duzy problem. Po zakonczeniu ich aktywnosci pozostaje
prawie asteroid zdolny do rabniecia w Ziemie. Zieloni i politycy tego
baaaardzo nie lubia.
> >Jesliby nawet skomasowac pare satelitow, to z powodu
> >ich ogromnej sumarycznej wartosci, dodatkowy koszt
> >ubezpieczenia wyniesie z 200 mln$ i kalkulacje Twoje
> >wezma w leb.
> Powyzsze stwierdzenie jest bez sensu, poniewaz
> sumaryczne ubezpieczenie kilku mniejszych rakiet bedzie
> takie samo jak jednej duzej, a nawet wyzsze, poniewaz
> przy wykorzystaniu malych rakiet koszt calej imprezy
> wzrasta, a to wymaga wyzszych kwot ubezpieczenia.

Towarzystwa ubezpieczeniowe maja swoje rankingi pwenosci rakiet ustalone
na podstawie duzej probki statystycznej ich starow.
Ile razy w roku moze startowac takie bydle jak Energia ... 3-6 razy ?
nie wiecej.
A ile razy mozna odpalac Peagasusa ? ...  no nawet ze 100 razy.
Awaria Energii rozniesie sie szybko nawet w swiecie finansjery i
reputacja spadnie na leb, podrazajac koszt ubezpieczenia.
Awaria mnieszej rakiety przejdzie bez echa i utrzyma sie wysoko w
rankingu.
> Najlepsza
> bylaby jakas synteza rozwiazan obu mocarstw
> kosmicznych, ruscy probowali zrobic cos takiego przy
> Energii, ale nie zdazyli.

Najlepiej byloby zapomniec o dzisiejszych technologiach prawie w
calosci. Skasowac je koncepcyjnie i wypracowac nowe progresywne pomysly
niczym pionierzy obecnej kosmonautyki.
Pisze juz dlugo, ze wyrastamy powoli z rur wypchanych prochem i czas
dojrzec.
Zbudujmy jeszcze tylko VentureStar, ISS, Aresa i koniec.
> Dzieje sie tak w momencie, gdy panstwa
> zachodnie rozpaczliwie probuja wycofac sie przynajmniej z
> czesci socjalnych przywilejow duszacych europejska
> gospodarke.

Wytlumacz to rodzinom, ktore nie maja co do garnka wlozyc.
> Moze nie sa naglosnione, ale ESA przejela wiekszosc
> rynku transportu satelitow komercyjnych. ESA prowadzi w
> zasadzie dzialalnosc komercyjna, a nie badawcza.

Chiny tez ostatnio "fusza" na lewo i prawo.
W przyszlym roku leca na orbite dwaj Kitajce, ciekawe jak im pojdzie ?
(STS)






Top
 Profile
 
PostPosted: 1998-12-11 00:00:00
Online
Registered User

Joined: 1998-12-11 00:00:00
Pan Stanislaw Sidor napisal:
[...]
>> Polatam dluzej niz "szatlem". Sojuza budowano z mysla
>> o lotach na Ksiezyc, dlatego przystosowany jest do
>> dlugiego pobytu w kosmosie.
>Taaaak, czyzby podroz na Ksiezyc miala trwac 3 tygodnie ?

W niektorych ruskich koncepcjach wypawy ksiezycowej
mowilo sie nawet o miesiecznym pobycie na powierzchni
- nie mogli byc pierwsi, wiec chcieli byc najlepsi.
Sojuz 9 latal 18 dni, czyli prawie 3 tygodnie, dwa i pol
raza dluzej niz trwa standartowa misja SS.
[...]
>> >4. Ladowanie w kapsule Sujuza odbywa sie "gdzie
>> >popadnie" (oczywiscie ekipy mniej wiecej wiedza
>> >gdzie)
>> Podobny problem jak z SRB, w przypadku SRB nawet
>> wiekszy, gdyz rakiety moga zatonac (co zreszta sie
>> zdarzalo).
>No bez jaj. Utopienie kliku SRB to nie to samo, co
>stracenie kilku kapsul z ludzmi.

Pewnie ze nie, ale kapsula (i zaloga) po ladowaniu na
stepie jest juz bezpieczna, a SRB nadal moze zatonac.
>O utopionych SRB nie mowia media tylko ... ksiegowi.

To tez jest problem, panstwowy program kosmiczny musi
byc bezpieczny do obrzydliwosci. Gdyby purytanie dbali
tak o swoje bezpieczenstwo, nie byloby "Mayflower" i
USA nigdy by nie powstalo (ku radosci Indian, jak sadze).
[...]
>Nawet w XXII wieku transport ludzi bedzie o rzad
>drozszy od towarowego.

Dlatego nalezy obie dziedziny rozdzielic, zamiast budowac
"ciezarowki z przestronna szoferka".
>> Nie piszemy o samochodzie osobowym, ale o
>> kosmicznym transporterze. Jak dlugo utrzymalby sie
>> na rynku kierowca, ktory wozilby towar ciezarowka
>> wyladowana tylko w 10%?
>Ale Energia zaladowana w 10% to nie splajtuje ? :-)))

Nikt nie posle Energii wyladowanej w 10%, po prostu
zmniejszy dziesieciokrotnie czestotliwosc startow. W SS
proporcje miedzy przewozami towarowymi i zalogowymi
sa inne od zakladanych przez konstruktorow, dlatego
ladownia jest zazwyczaj pusta. Kiedys zastanawialem sie,
czy nie mozna by bylo w "pustych przebiegach" zabierac
w ladowni dodatkowego zbiornika z paliwem, ktore
przetaczano by do zbiornika zamontowanego na Mirze
lub ISS (mielibysmy przy okazji "stacje benzynowa" dla
sond leca~cych na wyzsze orbity), ale taki zbiornik
w ladowni promu bylby chyba zbyt niebezpiecznym
ladunkiem.
[...]
>Duze satelity=duzy problem. Po zakonczeniu ich
>aktywnosci pozostaje prawie asteroid zdolny do
>rabniecia w Ziemie. Zieloni i politycy tego
>baaaardzo nie lubia.

Przesada, jakos nie slysze, zeby ktos lamentowal z
powodu majacego upasc na Ziemie Mira. A prawie
500ton ISS? Przeciez i ta stacja kiedys spadnie. Po
za tym problem ten predzej czy pozniej i tak sie pojawi.
[...]
>Towarzystwa ubezpieczeniowe maja swoje rankingi
>pwenosci rakiet ustalone na podstawie duzej probki
>statystycznej ich starow. Ile razy w roku moze startowac
>takie bydle jak Energia ... 3-6 razy ? nie wiecej.

Towarowo pewnie cos kolo tego, ale dolicz jeszcze
wyprawy badawcze typu SS i mamy calkiem sporo
startow. Zreszta, jedna rakieta o udzwigu ok. 100ton
moglaby szybciej wypracowac probke statystyczna,
niz rakiety o udzwigu ok. 20ton - jest ich przeciez kilka
typow (Proton, Zenit, Ariane-5, Titan-4, Space Shuttle)
a w opracowaniu sa nastepne (VentureStar, Angara).
Ta roznorodnosc powoduje, ze starty rakiet konkretnego
typu tez nie sa zbyt czeste, wiec zebranie doswiadczenia
trwa dlugo.
>A ile razy mozna odpalac Peagasusa ? ...  no nawet
>ze 100 razy.

Wynies Pegasusem Astre albo Eutelsata.
[...]
>> Najlepsza bylaby jakas synteza rozwiazan obu mocarstw
>> kosmicznych, ruscy probowali zrobic cos takiego przy
>> Energii, ale nie zdazyli.
>Najlepiej byloby zapomniec o dzisiejszych technologiach
>prawie w calosci. Skasowac je koncepcyjnie i wypracowac
>nowe progresywne pomysly niczym pionierzy obecnej
>kosmonautyki.

Sporo by takie podejscie kosztowalo, a jest jeszcze pare
dostepnych technologii, ktorych nie uzyto, np. rakiety
wykorzystujace jako utleniacz powietrze atmosferyczne
zasysane przez wentylator. Projekty takich rakiet powstaly
juz w latach 60-tych, a do dzisiaj zadnej nie zbudowano.
[...]
>> Dzieje sie tak w momencie, gdy panstwa
>> zachodnie rozpaczliwie probuja wycofac sie przynajmniej
>> z czesci socjalnych przywilejow duszacych europejska
>> gospodarke.
>Wytlumacz to rodzinom, ktore nie maja co do garnka wlozyc.

W duzej czesci nie maja co do garnka wlozyc, bo funduja
w podatkach odprawy dla zwalnianych gornikow, oddluzaja
nierentowne zaklady lub placa zasilki dla nierobow. Ale
rzeczywiscie, trudno to wytlumaczyc, dlatego wlasnie
pisalem o "rozpaczliwych probach".
[...]
>Chiny tez ostatnio "fusza" na lewo i prawo.
>W przyszlym roku leca na orbite dwaj Kitajce,
>ciekawe jak im pojdzie ?

Czytalem o chinskim statku, ktorym maja leciec -
wzorowany na Sojuzie, ale o 50% masywniejszy.
To juz calkiem spora maszyna.
-- Borys Dabrowski
* * *  URANOS: Klub Kosmicznej Ekspansji Cywilizacji  * * *
http://www.uranos.eu.org/              ura...@uranos.eu.org






Top
 Profile
 
Post new topic Reply to topic  [ 8 posts ] 




 Topics   Author   Replies   Views   Last post 
No new posts t/Space jeszcze nie umarlo.

Lukasz Bujak

0

0

2010-01-30 23:56:45

No new posts t/Space uderza wyprzedzajaco

Lukasz Bujak

0

0

2010-02-02 05:49:20

No new posts Jest demo Space Empires 5

Blofeld

0

0

2010-01-28 15:51:02

No new posts Apollo Mode vs. Shuttle Mode

Borys Dabrowski

0

0

2010-02-03 19:51:11


Who is online

Users browsing this forum: ,ryszard_ppWYTNI,Monika Matis, Seaford, UK,Marcin Majchrzak,Kamil Antkowiak, prezenty and 8 guests


New posts New posts    No new posts No new posts    Announce Announcement
New posts [ Popular ] New posts [ Popular ]    No new posts [ Popular ] No new posts [ Popular ]    Sticky pozycjonowanie
New posts [ Locked ] New posts [ Locked ]    No new posts [ Locked ] No new posts [ Locked ]    Moved topic Moved topic
You can post new topics in this forum
You can reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group - Pozycjonowanie