PROMY-RZECZNE.WEGROW.PL

Forum dyskusyjne
It is currently September 5, 2010, 6:52 am

All times are UTC





Post new topic Reply to topic  [ 8 posts ] 
Author Message
PostPosted: 1999-07-14 00:00:00
Online
Registered User

Joined: 1999-07-14 00:00:00
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -Borys Dabrowski wrote:
[...]
> W przypadku rozpedzania modulu marsjanskiego postepowano by podobnie -
> rola silnika termoslonecznego byloby umieszczenie pojazdu na wydluzonej
> orbicie wokolziemskiej. Predkosc modulu w perygeum bylaby wtedy bliska
> drugiej predkosci kosmicznej, dlatego jedno krotkie odpalenie silnika
> chemicznego przeniosloby pojazd na trajektorie marsjanska.
[...]
> Z powyzszego opisu mozna wyciagnac istotny wniosek - podczas pracy
> silnika termoslonecznego zaloga moze jeszcze siedziec na Ziemii, poniewaz
> gdy silnik ten skonczy swoja prace, pojazd marsjanski nadal bedzie
> znajdowal sie na ziemskiej orbicie (tylko bardzo wydluzonej), nic wiec
> nie stoi na przeszkodzie, by dopiero wtedy doslac zaloge na poklad przy
> pomocy rakiety klasy Proton ze statkiem wielkosci Sojuza (dokladnie tak
> samo jak w ruskich misjach Zond z lat szescdziesiatych i
> siedemdziesiatych).

Tylko ze ten pojazd osobowy musialby sie rowniez rozpedzic
do predkosci bliskiej predkosci ucieczki, zeby moc zadokowac
z pojazdem marsjanskim...
-- Zenon Kulpa






Top
 Profile
 
PostPosted: 1999-07-14 00:00:00
Online
Registered User

Joined: 1999-07-14 00:00:00
On the news Borys Dabrowski wrote:
> Pan Stanislaw Sidor napisal:
> >Nadal nie rozumiesz polityki.
> Chyle czola przed znawca. ;-)

Dobra, odkladam (chwilowo) polityke.
> Nie ma takiego wymogu w MD, jest on w metodzie Gingrich'a. Gdyby MD
> realizowano metoda Sagana (a wlasnie tak realizowana jest ISS), to zaloga
> moglaby byc miedzynarodowa.

Owszem, ale jak to juz dawno powiedziano, trudno byloby ustalic optymalny
sklad zalogi oraz wlasnie to, ze mialby on posmak nacjonalistyczny,
powodowaloby wieksze zaangazowanie sie USA w projekt.
> Dlaczego najpierw, a nie na przyklad w miedzyczasie?
> Wymiana materii miedzy Marsem i Ziemia jest faktem,
> wiec pewnie
> znajdziemy ziemskie bakterie, tylko ze w takim znalezisku nie ma niczego
> niezwyklego.

Faktem jest wymiana materii na drodze Mars->Ziemia.
Odwrotna jest tylko hipoteza~.
> Prawdziwa rewelacja byloby znalezienie organizmow zywych tak
> odmiennych od ziemskich, zeby mozna bylo jednoznacznie stwierdzic, ze
> powstaly niezaleznie od Ziemii. Chodzi mi o to, ze z samego faktu
> znalezienia zycia na Marsie nie wynika, ze na Marsie powstalo zycie -
> moglo sobie przyleciec z Ziemii - a tym samym nie mozna na podstawie tego
> faktu twierdzic, ze kosmos jest wypelniony zyciem.

Zbyt to pesymistyczne, bo mnie by sie wowczas wydawalo, ze zycie jest
wlasnie zjawiskiem powszecznym w wszechswiecie i latwo jest "zapladniac"
obce planety.
> Osobiscie wolalbym, zeby niczego nie znaleziono, bo moze sie to skonczyc
> zablokowaniem kolonizacji planety, czyli druga Antarktyda.

Sa bardzo duze szanse :-)
> Z powyzszego opisu mozna wyciagnac istotny wniosek - podczas pracy
> silnika termoslonecznego zaloga moze jeszcze siedziec na Ziemii, poniewaz
> gdy silnik ten skonczy swoja prace, pojazd marsjanski nadal bedzie
> znajdowal sie na ziemskiej orbicie (tylko bardzo wydluzonej), nic wiec
> nie stoi na przeszkodzie, by dopiero wtedy doslac zaloge na poklad przy
> pomocy rakiety klasy Proton ze statkiem wielkosci Sojuza (dokladnie tak
> samo jak w ruskich misjach Zond z lat szescdziesiatych i
> siedemdziesiatych).

:-)))))
A gdzie by sie oni przesiadali w apogeum, czy w perygeum ???
Jak w perygeum, to roznica predkosci pomiedzy tym "Sojuzem" a statkiem
marsjanskim bylaby rzedu vII-vI, a jesli w apogeum, to jak tam doleciec tym
"Sojuzem" wyplutym przez Protona nawet z wielkim rozgonnym czljenom.
Oj, chyba cos przekombinowales.
> Nie wzialem, poniewaz silnik ten bylby uzywany wylacznie na orbicie
> ziemskiej, dalej wszystko odbywalo by sie wedlug starego zubrinowskiego
> scenariusza. Ogolnie, dzieki zastosowaniu silnikow termoslonecznych do
> realizacji wyprawy marsjanskiej wystarczylaby rakieta o udzwigu ok. 80
> ton (z czego polowe stanowilby stopien (stopnie) termosloneczny) zamiast
> 120 ton w przypadku samej chemii.

O.K., ale tracimy czas, powietrze i jedzonko dla kosmonautow.
> >I jak ktos juz by tam polecial, zachorowal, to paciorek i do piachu.
> Uroki pionierskiego zycia. ;-) A powaznie, w bazie z pewnoscia bylby
> lekarz i wyposazenie medyczne.

W sklad zalog wg. klucza Zubrina nie wchodzilby lekarz profesjonalny, bo jak
to on okreslil, baliby sie go zaloganci, gdyz lekarze w misjach kosmicznych
nic tylko wysysaja krew, robia zastrzyki, czyli czynia same okropne rzeczy
:-)
> Boisz sie, ze moze zabraknac chetnych? ;-) Ja bym jeszcze doplacil, tylko
> zeby chcieli zabrac.

Nie ma sprawy, skladka moze wyniesc po kilkanascie mln. USD :-)
> Powyzsze nie jest pochwala stacji kosmicznej, tylko metody Sagana.
> Program marsjanski tez mozna tak realizowac.

Metode Sagana o kand d**y rozbic. Ani jedno nie dobre, ani drugie :-(
> [...] a na Rotona zabraklo pieniedzy (zwolnili teraz czesc
> pracownikow, zeby starczylo pieniedzy na dokonczenie testow naziemnych,
> zrezygnowano tez z budowy wlasnego silnika rakietowego - zamiast tego
> kupia juz istniejacy, konwencjonalny silnik z turbopompa).

Oj do licha, przykro :-(((
> Jak by nie
> patrzec, wahadlowce polataja jeszcze kilkanascie lat,

Wlsnie zabieraja sie do generalnej wymiany elektroniki i awioniki (fly by
wire) rodem z Boeninga 777 (jeden juz przerobiono).
Mnie to nawet cieszy, w koncu jest to ladne ptaszysko :-)
> Jezeli chodzi o transport zapasow dla marsjanskiej bazy, to tez moglyby
> byc wynoszone na LEO rakietami jednostopniowymi, a dalej przy pomocy
> dodatkowego stopnia. Tylko przy wysylaniu ludzi potrzebne sa duze kapsuly
> wymagajace Aresa, towarowce moga byc mniejsze.

No nie wiem. Jedzonka trzeba kilka ton tak samo jak i wodoru.
> Co do projektow Zubrina -
> przewiduja one caly szereg ulepszen wprowadzanych w trakcie rozwoju
> programu marsjanskiego, wystarczy poczytac podrozdzial "Mozliwosci
> nowoczesnych technologii" rozdzialu "Lot na Marsa" w "Czasie Marsa".

Czytalem, czytalem. Takie sobie rozmyslanka.
> >Jest jaki jest. Najlepiej gdyby zostal zrealizowany w
> >poczatkowych latach 90-atych.
> >Wszystko pasowalo, a teraz zaczyna juz troche byc "nieswiezy".
> Moze i racja. Nalezaloby pomyslec o odmlodzeniu projektu, ale takie
> podstawowe elementy jak produkcja paliwa na Marsie pozostana niezmienne.
> Najwiecej moze sie zmienic w transporcie z Ziemii na LEO i z LEO na
> Marsa, sprzet i droga powrotna beda podobne.

Nie zapominajmy jeszcze o jednej kwestii. Powrocie kosmonautow z Marsa na
Ziemie. Zubrin konczy swe projekty na tym, ze statek dolatuje w poblize
Ziemi. A co potem  ???
La~dowanie bezposrednie, dokowanie do ISS ?
Od pol roku  nie daje mi to spokoju.
(STS)






Top
 Profile
 
PostPosted: 1999-07-14 00:00:00
Online
Registered User

Joined: 1999-07-14 00:00:00
From: n...@moo.pl (Mariusz Drozdziel)
Hi, on Sun, 11 Jul 99 13:07:49 +0200, Ayrton wrote:
 > Nie chce sie czepiac, ale po mojemu, to te 8 minut opoznienia miedzy Ziemia
 > i Marsem jest tylko w opozycji. W koniunkcji dochodzi do jakichs 40 minut.
        Moglbys to objasnic?
--
[ ** drozdz...@krowka.moo.pl ** 10111 ** ]






Top
 Profile
 
PostPosted: 1999-07-15 00:00:00
Online
Registered User

Joined: 1999-07-15 00:00:00
Pan Zenon Kulpa napisal:
>Borys Dabrowski wrote:
[...]
>> Z powyzszego opisu mozna wyciagnac istotny wniosek - podczas pracy
>> silnika termoslonecznego zaloga moze jeszcze siedziec na Ziemii,
>> poniewaz gdy silnik ten skonczy swoja prace, pojazd marsjanski
>> nadal bedzie znajdowal sie na ziemskiej orbicie (tylko bardzo
>> wydluzonej), nic wiec nie stoi na przeszkodzie, by dopiero wtedy
>> doslac zaloge na poklad przy pomocy rakiety klasy Proton ze
>> statkiem wielkosci Sojuza (dokladnie tak samo jak w ruskich
>> misjach Zond z lat szescdziesiatych i siedemdziesiatych).
>Tylko ze ten pojazd osobowy musialby sie rowniez rozpedzic
>do predkosci bliskiej predkosci ucieczki, zeby moc zadokowac
>z pojazdem marsjanskim...

I dlatego pisze o Sojuzie wynoszonym przez Protona, a nie przez R-7.
W takiej konfiguracji Sojuzy byly wysylane na orbity, ktorych apogeum
znajdowalo sie za orbita Ksiezyca, byl to program Zond (w ten sposob
wyslano pierwsze zywe istoty w poblize Ksiezyca, dwa zolwie - Zond 5,
wrzesien 1968r). W ten sposob ruscy chcieli wyslac pojazd zalogowy, ktory
zblizylby sie do Ksiezyca jeszcze przed amerykanskimi misjami Apollo.
Niestety, powracajace kapsuly probne nie chcialy ladowac na terytorium
ZSRR, a zanim usunieto usterki, Amerykanie wyladowali na Ksiezycu i
kontynuowanie programu stracilo sens.
-- Borys Dabrowski
* * *  URANOS: Klub Kosmicznej Ekspansji Cywilizacji  * * *
http://www.uranos.eu.org/              ura...@uranos.eu.org






Top
 Profile
 
PostPosted: 1999-07-15 00:00:00
Online
Registered User

Joined: 1999-07-15 00:00:00
On the news Borys Dabrowski wrote:
> Spoko, takich szkolnych bledow to ja raczej nie popelniam. Jak Ci sie
> wydaje, dlaczego pisalem o wynoszeniu Sojuza przy pomocy rakiety
Proton
> (udzwig na LEO 20 ton), jezeli wystarczy do tego R-7 (udzwig ok. 8
ton)?
> Sojuz wazy niecale 7 ton, w wersji Zond (bez kabiny rekreacyjnej) ok.
5
> ton, dlatego przy pomocy rakiety Proton mozna go wyslac na wydluzona
> orbite ziemska, czy nawet nadac mu druga predkosc kosmiczna.

Pewnie, ze mozna. Mozna tez i wyslac go na Marsa, bo energetyka mniejsza
niz na Ksiezyc ;-)
Problemem jest jednak to, ze w przypadku jakiejs awarii niezmiernie
trudno byloby ratowac zaloge na takiej mocno eliptycznej orbicie
prawie_ucieczkowej, a i ewentualny zapas paliwa na awarjny powrot, tez
bylby niebagatelny.
W sumie astronauci czuliby sie mocno niepewnie.
> Robiono
> takie numery w programie Zond z przelomu lat 60/70, o czym pisze tez w
> odpowiedzi na list Pana Kulpy. Dodatkowy czlon pochodzil z ksiezycowej
> rakiety N-1 i dzialal bez zarzutu.

Manewry te mialy na celu testowanie statku ksiezycowego i czlonow
rozpedowych i byly bezzalogowe.
> Krotko piszac, przy pomocy Protona mozna wyslac Sojuza na orbite, na
> ktorej znajduje sie rowniez statek marsjanski, a nastepnie przycumowac
> jak do Mira i przesiasc sie.

Mozna, ale na taki szalony pomysl nikt by nie poszedl ze wzgledow
bezpieczenstwa (mamy na mysli cumowanie na eliptycznej orbicie
parwie_ucieczkowej).
> Jezeli siedza na Ziemii, to nie. Zreszta nawet w przypadku
> kilkutygodniowego manewru przyspieszania z ludzmi na pokladzie,
wielkosc
> zapasow nie wzrosnie drastycznie - przeciez standardowo przygotowane
sa
> na trzyletnia wyprawe.

Jesli to bedzie kilka tygodni to nie, ale jak pare miesiecy ???
Morale tez spada wowczas wsrod zalogi, bo nic sie nie dzieje, nuda.
> Jak on taki ladny, to go postawic w muzeum na widocznym miejscu, a nie
> zeby latal przez nastepna dekade...

Po co ?
Jego prawie dokladna kopia stoi w Moskwie, w parku rozrywki i nazywa sie
... Buran.
Columbia za to stoi w USA i mozna sie napatrzec do woli. Reszta poki co
lata od czasu do czasu.
> Ale w przeciwienstwie do zalogi, zapasy mozna wyslac w malych paczkach
w
> wielu rakietach, zamiast w jednej duzej.

I podrazac koszty. Mala rakieta tez kosztuje, a jak pamietasz sam kiedys
wyliczales jakie to zyski beda z zastosowania super-rakiet 100 tonowych
;-)
> Z rysunkow wynika, ze w gre wchodzi ladownie bezposrednie z
> wykorzystaniem spadochronu (czyli dokladnie jak w Apollo).

Skarjny bezsens i glupota graniczaca z oblakaniem Zubrina.
(STS)






Top
 Profile
 
PostPosted: 1999-07-15 00:00:00
Online
Registered User

Joined: 1999-07-15 00:00:00
Mariusz Drozdziel wrote:
> Hi, on Sun, 11 Jul 99 13:07:49 +0200, Ayrton wrote:
> > Nie chce sie czepiac, ale po mojemu, to te 8 minut opoznienia
> > miedzy Ziemia i Marsem jest tylko w opozycji.
> > W koniunkcji dochodzi do jakichs 40 minut.
>         Moglbys to objasnic?

To moze ja, skoro kolege Ayrtona wcielo.
W opozycji (czyli gdy Mars jest po przeciwnej stronie ziemskiego
nieba niz Ziemia) jest najkrotsza mozliwa odleglosc Ziemi i Marsa.
Waha sie ona wtedy, w zaleznosci od miejsca na orbicie (orbita Marsa
dosc sporo odbiega od kola) od ok. 50 mln km do 100 mln km,
srednio ok. 75 mln km, co podzielone przez predkosc swiatla
daje ok 4 min (czyli ok. 8 min. tam i z powrotem).
Czyli jak kto na ziemi skreci kierownica jakiegos marsjanskiego
telerovera, to na ekranie zobaczy, czy i jak on na Marsie skrecil,
dopiero po tych 8-miu minutach.
W koniunkcji (czyli gdy Mars jest po tej samej stronie ziemskiego
nieba co Slonce, czyli jest na niebie [nie w przestrzeni!]
blisko Slonca, lub czasem wrecz schowany ZA Sloncem),
odleglosc Ziemia-Mars jest najwieksza i wynosi ok. 400 mln km.
Co daje bieg sygnalu w obie strony rzedu tych ok. 40 min. wlasnie.
W innych miejscach na orbitach czasy sa posrednie.
W koninkcji zreszta, ze wzgledu na silne zaklocenia promieniowaniem
radiowym Slonca i silniejszym pochlanianiem sygnalu przez wplywy
(magnetyczne i elektryczne [wiatr soneczny]) Slonca w strefie
przyslonecznej, lacznosc moze byc wrecz niemozliwa.
Stad, dla zapewnienia stalej lacznosci z obszarami poza Sloncem,
konieczny byloby umieszczenie odpowiednich przekaznikow
na ziemskiej orbicie, o czym juz pisalem.
-- Zenon Kulpa






Top
 Profile
 
PostPosted: 1999-07-16 00:00:00
Online
Registered User

Joined: 1999-07-16 00:00:00
On the news Borys Dabrowski wrote:
> Paliwa na powrot nie trzeba duzo - hamujesz delikatnie w apogeum, w
> wyniku czego nowa orbita ma perygeum na nizszym pulapie, w atmosferze.
> Pozniej wytracasz predkosc przy pomocy hamowania atmosferycznego.
> Dokladnie tak samo schodzi sie z LEO, tyle ze predkosc wejscia w
> atmosfere jest mniejsza.

Hamowanie aerodynamiczne zawsze jest troche niebezoieczne, zwlaszcza jesli
mamy sprowadzic statek w trybie awaryjnym z niesprawnymi systemami.
> Pomysl nie jest szalony. Statek nie moze uciec w wyniku manewrow
> zblizania do modulu wyprawowego, poniewaz odbywalyby sie one w apogeum
> (najmniejsze predkosci wzgledne), co z kolei uniemozliwia ucieczke
> (wzrost predkosci w apogeum spowodowalby podniesienie sie perygeum i...
> spadek maksymalnej predkosci w perygeum - orbita stalaby sie bardziej
> kolowa - z kolei obnizenie predkosci w apogeum spowodowaloby obnizenie
> perygeum i ladowanie na Ziemii).

Szalony to nie, ale bezsensowny.
Z reszta, zostawiam go, sa inne ciekawostki.
> Krotka masz pamiec, jeszcze pare dni temu
> mozliwosc dostarczania zapasow do ISS przy pomocy nowych, malych RLV byla
> twoim argumentem za budowa stacji orbitalnej zamiast marsjanskiej bazy!
> ;-)

Pamiec ma jeszcze dobra~.
Co innego transportowac ladunki na LEO przy pomocy specjalizowanych do tego
celu rakietek jednostopniowych, a co innego tworzyc jakies indywiduum do
transportu "paczek" zywnosciowych na Marsa. To sie nie oplaci.
> >> Z rysunkow wynika, ze w gre wchodzi ladownie bezposrednie z
> >> wykorzystaniem spadochronu (czyli dokladnie jak w Apollo).
> >Skarjny bezsens i glupota graniczaca z oblakaniem Zubrina.
> Dlaczego, boisz sie marsjanskiej zarazy? ;-)

Oczywiscie :-) Statek przebywajacy na Marsie NIE POWINIEN wracac na Ziemie.
Podstawowa glupota takiego pomyslu jest, wystawianie na ryzyko dorobku
naukowego dlugiej paroletniej wyprawy. Powracajacy z Marsa statek, z pewnoscia
bedzie mial na pokladzie rozniaste probki gruntu, znaleziska, przetworzone
materialy naukowe.
Bezpieczniej byloby je rozdzielic i po czesci sprowadzac na ziemie, bo ryzyko
utraty wszystkiego maleje. Nie wiadomo tez, w jakiej kondycji beda astronauci
po tak dlugim okresie przebywania przy grawitacji 0.39g (a moze tez wracali
przy 0g). Wlot bezposredni wiaze sie z przyspieszeniami rzedu 7-8g i mogliby
go nie przezyc. Byc moze potrzebna bylaby jakas np. miesieczna adaptacja w
centryfudze na ISS, aby bez szwanku moc pocalowac matke Ziemie. W tym to
czasie w bezpieczny sposob sprowadzano by materialy naukowe i probki
marsjanskie na ziemie.
Mozna by podumac nad jeszcze innymi wariantami pod katem optymalizacji
kosztow, ale dla mnie jedno jest pewne, wlot bezposredni jest pomyslem
oblakanym, dobrym w latch 60-atych, a nie w XXI wieku.
Moze kiedys, po wdrozeniu grawiplanow albo teleportoplanow bedziemy tak sie
poruszac, ale przez najblizsze dziesiatki lat to nie ;-)
(STS)






Top
 Profile
 
PostPosted: 1999-07-16 00:00:00
Online
Registered User

Joined: 1999-07-16 00:00:00
Pan Stanislaw Sidor napisal:
[...]
>Hamowanie aerodynamiczne zawsze jest troche niebezoieczne,
>zwlaszcza jesli mamy sprowadzic statek w trybie awaryjnym z
>niesprawnymi systemami.

Znasz inny sposob powrotu z orbity? Wszystkie wracajace na Ziemie statki
kosmiczne wytracaja predkosc przy pomocy hamowania aerodynamicznego,
innej metody po prostu nie ma...
>> Pomysl nie jest szalony. Statek nie moze uciec w wyniku manewrow
[...]
>Szalony to nie, ale bezsensowny.
>Z reszta, zostawiam go, sa inne ciekawostki.

Zabraklo argumentow ? ;-) Tak latwo to nie odpuszcze. Jezeli piszesz, ze
bez sensu, to uzasadnij dlaczego.
[...]
>Co innego transportowac ladunki na LEO przy pomocy specjalizowanych
>do tego celu rakietek jednostopniowych, a co innego tworzyc jakies
>indywiduum do transportu "paczek" zywnosciowych na Marsa.

Nie zadne idywiduum, tylko te same rakietki do transportu na LEO
wynoszace ladunek i dodatkowy stopien wodorowotlenowy (w najblizszej
przyszlosci pewnie termosloneczny, albo nawet jonowy).
>To sie nie oplaci.

Wczoraj przyszlo mi do glowy, ze w zasadzie Ares tez jest rakieta
wielokrotnego uzytku (przynajmniej czesciowo). Probowalem policzyc, ile
kosztowalby transport 1 kg na LEO, zakladajac ze koszt startu Aresa bylby
rowny kosztowi misji wahadlowca, czyli 400M$. Wychodzi
400M$/120Mg=3300$/kg, wiec taniej niz rakieta Kistlera (4000$/kg), ale
drozej niz Rotonem (2000$/kg). Bardzo dobry wynik - wiec w sumie masz
racje - nie warto bawic sie w male RLV jezeli mamy Aresa (inna sprawa z
VentureStar - tam koszt ma spasc ponizej 500$/kg).
[...]
>Oczywiscie :-) Statek przebywajacy na Marsie NIE POWINIEN wracac
>na Ziemie. Podstawowa glupota takiego pomyslu jest, wystawianie
>na ryzyko dorobku naukowego dlugiej paroletniej wyprawy.
>Powracajacy z Marsa statek, z pewnoscia bedzie mial na pokladzie
>rozniaste probki gruntu, znaleziska, przetworzone materialy naukowe.
>Bezpieczniej byloby je rozdzielic i po czesci sprowadzac na ziemie,
>bo ryzyko utraty wszystkiego maleje.

Ladownik jest budowany z mysla o bezpiecznym powrocie ludzi, wiec o
bezpieczenstwo materialow nie martwilbym sie. Zalozmy jednak, ze chcemy
przeladowac probki na LEO do statkow towarowych i przewiezc na Ziemie. Na
LEO mozna sie dostac tylko poprzez hamowanie atmosferyczne, a poniewaz
ladownik wracajacy z Marsa bedzie mial predkosc wieksza od drugiej
predkosci kosmicznej, trzeba bedzie pozbyc sie ponad polowy energii
kinetycznej, czyli przeprowadzic prawie cale ladowanie (patrzac na sprawe
"energetycznie"), zanim przeladowanie probek bedzie mozliwe. Samo
przeladowanie i zwiazane z nim manewry zblizania i cumowania tez wnosza
pewne minimalne ryzyko. Podsumowujac, dosc watpliwa sprawa.
>Nie wiadomo tez, w jakiej kondycji beda astronauci po tak dlugim
>okresie przebywania przy grawitacji 0.39g (a moze tez wracali
>przy 0g). Wlot bezposredni wiaze sie z przyspieszeniami rzedu
>7-8g i mogliby go nie przezyc.

Oczywiscie, z takim przyspieszeniem ladowac nie moga, na szczescie nie
musza. Jeszcze raz wroce do Zonda - w kilku ostatnich misjach tego typu
ruscy podzielili ladowanie na kilka etapow - hamowanie wstepne do
predkosci nieco mniejszej od pierwszej predkosci kosmicznej, wyskok
kapsuly ponad atmosfere i powtorne wejscie w atmosfere po trajektorii
balistycznej. Dzieki takiemu rozwiazaniu kapsuly w koncu zaczely ladowac
w wyznaczonych miejscach, poniewaz po wzniesieniu sie ponad atmosfere
mozna bylo przeprowadzic dodatkowe manewry. Przyspieszenia wynosily ok.
3-4g. Z takimi przyspieszeniami maja do czynienia kosmonauci wracajacy z
Mira po poltorarocznym pobycie, wiec nie jest zle.
-- Borys Dabrowski
* * *  URANOS: Klub Kosmicznej Ekspansji Cywilizacji  * * *
http://www.uranos.eu.org/              ura...@uranos.eu.org






Top
 Profile
 
Post new topic Reply to topic  [ 8 posts ] 




 Topics   Author   Replies   Views   Last post 
No new posts Na Marsa za 5 lat !?

Pawel Gladki

0

0

2010-02-02 21:59:35

No new posts Lecimy na Marsa

L4SER

0

0

2010-01-30 15:05:30

No new posts Kolonizacja Marsa

Zenon Kulpa

0

0

2010-02-02 22:55:26

No new posts Lot na Marsa wg. Lema

Pawel Markowski

0

0

2010-02-03 20:06:45

No new posts Red Planet vs Misja na Marsa

RED BARON

0

0

2010-01-12 21:59:10

No new posts Wyprawa na MARSA - aspekt psychologiczny

Marcin Szczepaniak

0

0

2010-02-07 03:19:21


Who is online

Users browsing this forum: Doc,Wiktor Jedrzejewski,waterman,Jacek.,Sayko, prezenty and 6 guests


New posts New posts    No new posts No new posts    Announce Announcement
New posts [ Popular ] New posts [ Popular ]    No new posts [ Popular ] No new posts [ Popular ]    Sticky pozycjonowanie
New posts [ Locked ] New posts [ Locked ]    No new posts [ Locked ] No new posts [ Locked ]    Moved topic Moved topic
You can post new topics in this forum
You can reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group - Pozycjonowanie