PROMY-RZECZNE.WEGROW.PL

Forum dyskusyjne
It is currently September 5, 2010, 7:35 am

All times are UTC





Post new topic Reply to topic  [ 8 posts ] 
Author Message
PostPosted: 2004-09-01 22:17:40
Online
Registered User

Joined: 2004-09-01 22:17:40
Ami Morton napisal(a):
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -> Alme wrote:
> [ciach]
> >>I tak obejrzyj. Ja sie wprawdzie do repety juz drugi rok zbieram i
> >>pozbierac sie nie moge, lecz warto. Mimo wszystkich spojlerow, ktorymi
> >>Cie uraczono. Poza tym, spojrz na to z innej strony: dzieki spojlerom
> >>bedziesz sie mogla lepiej przygotowac psychicznie na odejscie (chlip)
> >>Marcusa. Eh, gdzie te stare dobre czasu, gdy czytelnicy (bo telewizji
> >>nie bylo) kolejnych odcinkow jakiejs powiesci bombardowali biednego
> >>pisarza listami, aby nie zabijal X, albo w koncu ukatrupil Y. A pisarz
> >>psioczyl i przerabial swe dzielo, by zadowolic wiernych fanow :)
> > I slusznie... Ja mam tendencje do obrazania sie na pisarza, kiedy zrobi
krzyw
> de
> > komus kogo lubie.
> Ja tez. Tolkienowi do tej pory nie wybaczylam, ze zabil Boromira. Mialam
> jakies poltora roku temu przezabawna sytuacje. Pracowalam jako
> ankieterka i trafilam do mieszkania Kresa. Na poczatku go nie
> rozpoznalam, ale jak w koncu skojarzylam kilka faktow, to zadalam mu
> jedno proste pytanie: dlaczego w jego powiesciach zaden z glownych
> bohaterow nie moze umrzec smiercia naturalna ze starosci? Kresa zatkalo,
> malo tego,ze zgodzil sie na ankiete (a dokladniej Kreska), to w
> rezultacie siedzielismy chyba godzine i gadalismy o fantastyce :)
> Powiedzial mi, ze bedzie mial moja uwage w pamieci :) Obawiam sie, ze
> znajac jego zlosliwosc, wcale nie bede szczesliwa.

Kres!!! Pierwszy pisarz jakiego widzialem na zywo! Dawno to bylo. Jakies pol
roku temu robilem z nim wywiad. On twierdzi, ze jego postaciom zdarza sie
ginac zupelnie przypadkowo, bo wyrwaly sie spod kontroli i zrobily cos
glupiego (to pewnie jedna z wielu wersji - bo rownoczesnie twierdzi, ze ma
Ksiege Calosci dokladnie zaprojektowana).
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -> > Do przedszkola dzisiaj poszla sobie Natka,
> > wiec sie bardzo martwi o jej losy matka:
> > chociaz ma juz mala swoje (ile?) latka,
> > czy na paskudnego sie natknie gagatka?
> > Nie martw sie o Natke, Moc ja bedzie wspierac,
> > w koncu kto by z Matka-ZBISem chcial zadzierac?
> > Potwor, czarna dziura, umieja wybierac,
> > wola co innego niz Natke pozerac.
> Bardzo dziekujemy za wierszyk, Natce strasznie sie spodobal. Chodzila
> dobre pol godziny i recytowala cos w rodzaju "Natka poszla do
> przedszkola, a mame czarna dziura pozera i potwory"(druga wersja
> polegala na tym, ze to ja mialam pozerac):)))Hmmm, czyzby moje dziecko
> mialo obiekcje do CSM? :) Na szczescie do tragedii nie doszlo. Wprawdzie
> przedszkolanka cos wspominala, ze mala potrafi swietnie udawac psy i
> koty, ale nie pytala, czy szczepilam ja na wscieklizne. Nie pytala tez,
> kto to jest Inuyasha i dlaczego moje dziecko chce zostac poldemonem z
> anime by ratowac niejaka Kagome :)

Dzielna Natka :-)))  O rany, ale ja nienawidzilem przedszkola  :-)
Vermi
--
Wyslano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/






Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-09-01 22:19:35
Online
Registered User

Joined: 2004-09-01 22:19:35
Vermiculus wrote:

[ciach]
>>>Kiedys to mialem - nawet wydrukowane. Nie tylko to, ale jeszcze kilka
>>>opowiadan i niezrealizowane scenariusze do Crusade (w 13. mial byc
> Bester!).
>>>No, ale od tego czasu sie przeprowadzalem, chyba nawet dwa razy. Ale
> wiesz
>>>co, chyba wiem kto to moze nadal miec i go dorwe.  :-)))
>>Dorwij!!! I przeslij!!!!! Pleeeeease!!!! :) My tez szukamy roznych
>>dziwow do B5, jak cos w koncu uda sie znalexc, to dam Ci znac.
> Namierzylem i to u naszego grupowicza. Niejakiego Totema ;-)))  Ma dac tu
> znac.  :-)

OK, jak tylko zobacze gdzies jego post, przystepuje do akcji :) Jeszcze
raz wielkie dzieki.
Pozdrawiam
Ami






Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-09-01 22:21:26
Online
Registered User

Joined: 2004-09-01 22:21:26
Ami Morton napisal(a):
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -> Vermiculus wrote:
> [ciach]
> BTW ten ptak grzmotu mnie do szalu doprowadzi, to co wycielam zajmowalo
> prawie caly ekran :(
> > UWAGA, BO DALEJ SPOJLERUJEMY
> > Dla zainteresowanych review opowiadania Joe Straczynskiego:
> > http://worldsofjms.com/b5/reviews/amazing3.htm
> > http://www.clivebanks.co.uk/B5/Spacetime.htm
> Dzieki!!! Jak tylko skoncze z pomidorami, to sie biore za czytanie :)
> > ;
> > ;
> > ;
> > ;
> > ;
> > ;
> > ;
> > ;
> > ;
> >>Alme, nie czytaj tego, bo znowu spojleruje.
> >>..
> >>..
> >>..
> >>..
> >>..
> >>..
> >>..
> >>..
> >>..
> >>..
> >>..
> >>..
> >>Owszem, Marcus smierc mial piekna, ale jak poxniej zobaczylam twarz
> >>Ivanovej (bodajze w nastepnym odcinku), to az cos mnie scisnelo, choc
> >>raczej romantyczka nie jestem. Kurcze, nawet Garibaldiemu udalo sie
> >>zycie ulozyc, a tamta dwojka zostala poswiecona w imie zasady, ze nie
> >>moze byc happy endu :( BTW, chyba zaczne znow B5 ogladac, tylko sobie
> >>odcinek przed smiercia Marcusa przerwe, by w chandre nie wpasc. Chyba
> >>sie starzeje, bo mnie jakies ludzkie uczucia nachodza...
> > U Straczynskiego zawsze pojawia sie jeden motyw. Postaci, ktora przezyla
> > smierc przyjaciol, rodziny, kogos bliskiego i nie moze sobie poradzic z
tym,
> > ze zostala przy zyciu. Marcus jest klasycznym przykladem, podobnie jak
Galen
> > i Gideon w Crusade.
> Tak, ale Marcus w pewien sposob w koncu sobie poradzil w czasie
> ceremonii odrodzenia.

Tak. Ale tym bardziej nie chcial sie zgodzic na powtorke.
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -> > No i tez strasznie lubie Marcusa, choc to wlasnie Ivanowa jest u JMS-a
> > najbardziej tragiczna postacia. Ona i oczywiscie Londo. Susan wlasnie
> > dlatego, ze przezyla - dla Londo tez byloby lepiej gdyby umarl znacznie
> > wczesniej. Z tym, ze on ma za co pokutowac, Ivanowa nie. To wlasnie ona
na
> > koniec mowi: Always is a new beginning, even for people like us" - ale to
> > wlasnie ona tego poczatku nie miala.
> Wlasnie, co by szkodzilo, gdyby eksperyment Marcusa sie nie powiodl i
> zgineli obydwoje? Juz tak by bylo dla nich lepiej. Moze i Marcus nie
> bylby zbyt szczesliwy, bo jej by nie uratowal, ale z drugiej strony...
> Jesli mogl obserwowac z zaswiatow, co sie dzieje poxniej, to chyba
> zalowal tego, co sie stalo. Wszystko przez Straczynskiego i podszywanie
> sie Ivanovej pod Boga. Gdyby nie to, moze Lorien by pomogl, mial w koncu
> monopol na wskrzeszanie :)

Moze  ;-)  Gdyby JMS wczesniej wiedzial, ze Claudia Christian wycofa sie z
serialu, to moze i by ja zabil...
> > Kupilem sobie wlasnie na allegro drugi sezon na DVD. I tak ogladam w
wolnych
> > chwilach udajac, ze nie wiem co bedzie dalej. Fajne :-)))
> Mi tak trudno, mam dobra pamiec wzrokowa a i samooszukiwanie u mnie
> ostatnio szwankuje :)

Drugi sezon pamietam stosunkowo slabo, to idzie mi lepiej. Z kolejnymi
odcinkami byloby gorzej.
;-)
Vermi
--
Wyslano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/






Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-09-01 22:27:23
Online
Registered User

Joined: 2004-09-01 22:27:23
Vermiculus wrote:

[ciach]
> Kres!!! Pierwszy pisarz jakiego widzialem na zywo! Dawno to bylo. Jakies pol
> roku temu robilem z nim wywiad. On twierdzi, ze jego postaciom zdarza sie
> ginac zupelnie przypadkowo, bo wyrwaly sie spod kontroli i zrobily cos
> glupiego (to pewnie jedna z wielu wersji - bo rownoczesnie twierdzi, ze ma
> Ksiege Calosci dokladnie zaprojektowana).

To niezupelnie tak, Ksiege Calosci ma zaprojektowana, ale jak sam mi
wtedy powiedzial, czasami postacie zaczynaja mu zyc wlasnym zyciem,
dostaja glupawki i trzeba cos z tym zrobic. Kres preferuje rozwiazania
ostateczne, by nie miec potem problemow :) A jakie piekne koty maja, eh,
nie to co moja...
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst ->>>Do przedszkola dzisiaj poszla sobie Natka,
>>>wiec sie bardzo martwi o jej losy matka:
>>>chociaz ma juz mala swoje (ile?) latka,
>>>czy na paskudnego sie natknie gagatka?
>>>Nie martw sie o Natke, Moc ja bedzie wspierac,
>>>w koncu kto by z Matka-ZBISem chcial zadzierac?
>>>Potwor, czarna dziura, umieja wybierac,
>>>wola co innego niz Natke pozerac.
>>Bardzo dziekujemy za wierszyk, Natce strasznie sie spodobal. Chodzila
>>dobre pol godziny i recytowala cos w rodzaju "Natka poszla do
>>przedszkola, a mame czarna dziura pozera i potwory"(druga wersja
>>polegala na tym, ze to ja mialam pozerac):)))Hmmm, czyzby moje dziecko
>>mialo obiekcje do CSM? :) Na szczescie do tragedii nie doszlo. Wprawdzie
>>przedszkolanka cos wspominala, ze mala potrafi swietnie udawac psy i
>>koty, ale nie pytala, czy szczepilam ja na wscieklizne. Nie pytala tez,
>>kto to jest Inuyasha i dlaczego moje dziecko chce zostac poldemonem z
>>anime by ratowac niejaka Kagome :)
> Dzielna Natka :-)))  O rany, ale ja nienawidzilem przedszkola  :-)

Ja tam nie wiem, nie pamietam :) Podobno przedszkole lubilam z dwoma
wyjatkami: lezakowaniem i marchewka. Za to moja mama nie lubila chodzic
do przedszkola i przepraszac, ze jej dziecko znow sie z kims pobilo, lub
probowalo oskalpowac kolege, gdy bawili sie w indian. A Natka dzielna,
jutro tez chce isc :)
Ami






Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-09-01 22:36:32
Online
Registered User

Joined: 2004-09-01 22:36:32
Vermiculus wrote:

[ciach]
SPOJLERUJEMY Z UPOREM GODNYM LEPSZEJ SPRAWY!!!
>>>>..
>>>>..
>>>>..
>>>>..
>>>>..
>>>>..
>>>>..
>>>>..
>>>>..
>>>>..
>>>>..
>>>>..

[ciach] Nie chcialo mi sie enterow wycinac.
>>Tak, ale Marcus w pewien sposob w koncu sobie poradzil w czasie
>>ceremonii odrodzenia.
> Tak. Ale tym bardziej nie chcial sie zgodzic na powtorke.

Masz racje. Kurcze, on to mial przechlapane :( I zeby jeszcze byl powod
do takiego traktowania.
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst ->>>No i tez strasznie lubie Marcusa, choc to wlasnie Ivanowa jest u JMS-a
>>>najbardziej tragiczna postacia. Ona i oczywiscie Londo. Susan wlasnie
>>>dlatego, ze przezyla - dla Londo tez byloby lepiej gdyby umarl znacznie
>>>wczesniej. Z tym, ze on ma za co pokutowac, Ivanowa nie. To wlasnie ona
> na
>>>koniec mowi: Always is a new beginning, even for people like us" - ale to
>>>wlasnie ona tego poczatku nie miala.
>>Wlasnie, co by szkodzilo, gdyby eksperyment Marcusa sie nie powiodl i
>>zgineli obydwoje? Juz tak by bylo dla nich lepiej. Moze i Marcus nie
>>bylby zbyt szczesliwy, bo jej by nie uratowal, ale z drugiej strony...
>>Jesli mogl obserwowac z zaswiatow, co sie dzieje poxniej, to chyba
>>zalowal tego, co sie stalo. Wszystko przez Straczynskiego i podszywanie
>>sie Ivanovej pod Boga. Gdyby nie to, moze Lorien by pomogl, mial w koncu
>>monopol na wskrzeszanie :)
> Moze  ;-)  Gdyby JMS wczesniej wiedzial, ze Claudia Christian wycofa sie z
> serialu, to moze i by ja zabil...

A co miala zrobic, po tym jak jej bohaterke potraktowano? Poza tym dla
Ivanovej nie za bardzo bylo w poxniejszych odcinkach miejsce, choc
rownie dobrze moze to wynikac z faktu, ze sie wycofala. A inna sprawa,
ze musialaby diametralnie zmienic sposob gry. To nie bylaby juz ta sama
Ivanova :(
>>>Kupilem sobie wlasnie na allegro drugi sezon na DVD. I tak ogladam w
> wolnych
>>>chwilach udajac, ze nie wiem co bedzie dalej. Fajne :-)))
>>Mi tak trudno, mam dobra pamiec wzrokowa a i samooszukiwanie u mnie
>>ostatnio szwankuje :)
> Drugi sezon pamietam stosunkowo slabo, to idzie mi lepiej. Z kolejnymi
> odcinkami byloby gorzej.
> ;-)

Ja zaczne od poczatku. Widzialam go tak dawno, ze moze cos mnie zaskoczy :)
Ami






Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-09-01 23:01:54
Online
Registered User

Joined: 2004-09-01 23:01:54
Skull d'Hutt napisal(a):
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -> "Vermiculus" wrote in message
> > > [ciach]
> > > > > No wlasnie, to jest najwieksza zagadka. Stara Republika raczej
> > > > > pozostawila mu w schedzie co najwyzej dziure budzetowa.
> > > > To akurat mozliwe. W EI dowiadujemy sie, ze republikanska waluta
> slabo
> > > stoi,
> > > > co tak poteznym panstwom zdarza sie na ogol wtedy kiedy cos nie tak
> jest
> > > z
> > > > budzetem - vide USA ostatnio.
> > > To chyba bardziej wynik polityki zagranicznej, a nie budzetu.
> > W pewnym stopniu tez. Ale IMHO przede wszystkim rekordowego deficytu i
> > wyjatkowo niskich stop procentowych.
> Moze z tego wzgledu, ze jest rekorodowy,

Chyba nie. To znaczy waluty reaguja zawsze mocno na wydarzenia polityczne,
ale w dluzszej perspektywie przewazaja chyba aspekty techniczne.
> ale jak powiedzial pewien
> amerykanski maz stanu - to najlepszy biznes na swiecie, oni nam daja swoja
> rope, samochody, wieze stereo a my im wysylamy walizki z papierem
> zadrukowanym na zielono.

Trudno sie nie zgodzic. I dziwic sie, ze Amerykanow nie martwi deficyt w
handlu zagranicznym.
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -> > > Mysle, ze w Republice tylko niektorym zylo sie dobrze, Jesli
> przyjrzymy
> > > sie tym skromnym kawalkom obrazujacym zycie warstw srednich jakie mamy
> w
> > > E2 to liniowiec jakim plynie, przepraszam leci Ami i Ani przypomina
> XIX
> > > wieczna krype transatlantycka, niz luksusowy XXI wieczny criuser. Poza
> tym
> > > GL polozyl nacisk na pokazanie zjawiska hiperbogacenia sie warstw
> > > najwyzszych co zawsze przeklada sie na silne rozwarstwienie spoleczne
> > > (senatorzy z hostesami itp).
> > Z pewnoscia masz racje. Pytanie jak wielkie to bylo rozwarstwienie
> (statek
> > wiezie jakichs uchodxcow, a ci mogli po prostu nagle zostac bez srodkow
> do
> > zycia w wyniku jakiejs katastrofy), czy to sie zmienilo w Imperium.
> Mozesz
> > powiedziec, ze tak - a ja, ze nie. Ale obaj nie mamy dowodow, nawet
> jakichs
> > wyraxnych poszlak.
> Zgadzam sie i watpie czy sie czegos doczekamy, to chyba nie ta bajka. BTW
> trudno znalexc jakies SF w miare powaznie traktujace realia ekonomiczne.
> Wydaje mi sie, ze gdyby ktorys z autorow wzial sie za to, to by nie
> oderwal od ziemi.:)

Troche szkoda, ale to trudne zadanie. No i jesli ktos zaczyna sie bawic w
drobiazgi to latwo mu z budowanego domku z kart wyjac jakis fundament. No
fakt, szukam w pamieci dobrego SF ekonomicznego i nie znajduje.
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -> > > Ciekaw jestem czy GL dazy do pokazania iz celem demokracji jest w
> glownej
> > > mierze wychowanie oligarchii, ktora roztaczajac demokratyczne hasla
> bedzie
> > > faktycznie rzadzic systemem. Nawiazania pomiedzy Republika a Republika
> > > Rzymska sa az nadto widoczne i moze wlasnie o to tu chodzi.
> > No wiec jestem przekonany, ze Lucasowi o to nie chodzilo... mu tak po
> prostu
> > wyszlo.
> Myslisz, ze ktos to w pewnej chwili zauwazyl i po prostu juz poszlo w ten
> desen?

Lucas wpadl w pulapke o ktorej jest nizej. Najpierw bawil sie w dekoracje z
bajki: ksiezniczki, imperia, cesarzy itd. A jak potem chcial zbudowac swiat,
to zamiast pojsc tym tropem, pobawic sie w feudalizm w kosmosie, to zaczal
odkrecac i zakrecac. Wiesz co mam na mysli.
>  Nadal malo wiemy o Republice, czy glosowania byly powszechne, na ile
> > roznily sie systemy polityczne poszczegolnych planet (przeciez nie
> wszedzie
> > wybierano chyba nastoletnie krolowe).
> To mnie fascynuje - krolowa, demokracja, "ludzie zadecyduja", ale jakos
> nie widzialem parlamentu na Naboo.

Mnie tylko przesladuje upiorna wizja Dziennika Ustaw drukowanego jako dodatek
do "Bravo Girl"  ;-)
> > To jest fascynujace, jesli kazda planeta
> > miala swoj specyficzny system z dlugoletnia tradycja, to decyzja
> Palpiego "od
> > dzis pelna wladze maja gubernatorzy" musiala wywolac niesamowita burze.
> Tak, chyba, ze sytuacja calosci systemu politycznego wykazala, ze lokalne
> wladze nie radza sobie z nia. Moze to rozwoj technologii - sily jednostek,
> zasiegu itp. Han wspominal, ze przesciga nie tylko bulk criusers ale i
> wielkie coreliany. Mozna z tego wnioskowac, ze lokalne systemy nie stac na
> ISDki. Wiec mozliwe, ze tendencje centralistyczne mogly byc calkiem
> sluszne i miec poparcie spoleczne - bo kto nas biednych Naboonczykow
> obroni przed taka federacja. A gdy rozszalala sie wojna to
> podporzadkowanie sie przychodzilo jeszcze latwiej - bo lepiej trzymac sie
> z silniejszym.

W wielu przypadkach pewnie tak. Ale jak uspokoilo sie, to zaczely sie
klopoty. Bo lokalne spoleczenstwa, mogly miec hopla na punkcie pewnych
tradycji, zwyczajow, przywilejow, wybierania nastolatek nas krolowe, bog wie
czego jeszcze. W Republice nie bylo klopotu, niektorzy gubernatorzy pewnie
tez radzili sobie swietnie, ale inni juz niekoniecznie - a byli pod presja:
musieli sie wykazac takimi dochodami z podatkow i takim udzialem w wysilku
zbrojnym. W ksiazce Lucas wspomina w dodatku o alienofobii Palpatine'a -
jesli trzyma sie tej wersji, to sytuacja jest jeszcze trudniejsza.
> Ciekawym momentem do pokazania bylaby chwila kiedy wolni ludzie
> centralizuja (oddaja swoja wladze) wladze by sprostac trudnym wymaganiom
> rzeczywistosci. Wszyscy uwazaja to za sluszne a powstaje z tego straszliwy
> system. Kto jest temu winny?

Podstawowe pytanie. Oczywiscie bez odpowiedzi.  :-)
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -> > > > Pierwszy ciezar budowania armii poniosla wiec Republika, na nia
> spadlo
> > > tez
> > > > niezadowolenie spoleczne wynikle z tych kosztow.
> > > Mozliwe, a mozliwe, ze Republika w ogole nie poczula tego w budzecie.
> > > Wystarczylo zliwidowac dwie komisje senackie i jedna agencje rynku
> > > rolnego.:)
> > Z pewnoscia Republika musiala cierpiec na skutek przerostu kosztow
> > biurokratyczno-administracyjno-reprezentacyjnych. Tylko, ze A- z tego co
> wiemy,
> > to Imperator nie zlikwidowal nadmiernej biurokracji,
> Tu jednak pojawia sie tekst z narady Moffow - Rzady bez biurokracji?

Co by sugerowalo, ze lokalne administracje byly nadal dlugo podporzadkowane
senatowi, ktory nie byl taki marionetkowy. Klopotliwy wniosek dla obu stron
dyskusji. Bo sugeruje, ze Palpi nie byl takim zamordysta (przynajmniej przez
jakis czas), a z drugiej strony, ze wcale nie przejmowal sie tak krytykowanym
chaosem i rozpasaniem senatu i przez 20 lat go nie ukrocil.
>  B- to jednak nie ten rzad
> > kosztow. Co innego stopniowe zwiekszanie wydatkow na wojsko, co innego
> > budowanie poteznej armii od zera.
> Zgadzam sie. Dla mnie to troche nie realne. Ja rozumiem klony i te sprawy,
> ale gdzie caly aparat zarzadzania i planowania?

Dokladnie. Jaka armia moze wygrywac bez kwatermistrzostwa, aprowizacji,
logistyki.
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -> > >  Pijarowcy Palpiego zrobili
> > > > pewnie dobra robote, zeby go kojarzono z sukcesami wojennymi, ale
> juz
> > > nie z
> > > > trudami wojny.
> > > Moze sie myle, ale czy ladujac pieniadze w wojsko i zwyciezajac nim
> wojne
> > > nie zwieksza sie mocy gospodarczych? Jakos nie zauwazylem by po II
> wojnie
> > > swiatowej gospodarka USA jakos przymarla. Wojna jest jak adrenalina -
> > > zwieksza predkosc, moc i przepustowosc systemu - ale tez go zuzywa -
> jak
> > > wtrysk nitro do cylindrow. Tyle ze po takiej akcji system o ile nie
> > > odniosl znacznych strat dzialac bedzie na wyzszych obrotach.
> > Z pewnoscia. Pytanie jak dlugo bedzie trwac taki efekt. Nikt nie
> wymyslil jak
> > calkowicie zniwelowac cykl gospodarczy, a gospodarke latwo przegrac.
> Rzeczywiscie, tym bardziej ze pojawia sie chec by jeszcze troszke i
> jeszcze chwilke i ta chwila odklada sie w nieskonczonosc, ale jesli ktos
> robi to planowo to moze mu sie udac.

IMHO klopot, ze nie da sie tego zbyt dokladnie zaplanowac. Bo oczywiscie nie
ma czegos takiego jak calkiem wolna, niesterowana gospodarka, ale pokusa
pojscia w strone coraz mocniejszego planowania gospodarki jest w takiej
sytuacji olbrzymia. Zwlaszcza, ze w sytuacji awaryjnej (wojennej) daje ona
pewne srednioterminowe korzysci, tylko ze potem odbije sie to czkawka.
>  Pozatym
> > mowiac o powojennej Ameryce latwo zapomniec o kilku rzeczach. Po
> pierwsze
> > spoleczenstwo ponioslo tam ogromne koszty w trakcie wojny. Udalo je sie
> do tego
> > przekonac, ale ta sztuczke trzeba powtorzyc za kazdym razem. Po drugie,
> Ameryka
> > wyszla z wojny bez zadnych zniszczen. Po trzecie, miala zaraz potem
> genialne
> > pole do robienia interesow: odbudowywanie reszty swiata.
> I jako jedyna byla do tego przygotowana. To byl biznes wszechczasow.

Bo cala reszta swiata byla w ruinach. I trudno miec do nich zreszta
pretensje, wrecz przeciwnie.
> Tak sobie patrze teraz na nas i na niemcy i sie zastanawiam - ile u nas
> trzeba wymienic aut na nowe a ile u nich, ile u nas trzeba odbudowac
> walacych sie zabytkow a ile u nich, ile u nas trzeba pobudowac autostrad a
> ile u nich - i tak dochodze do tego, ze u nas bedzie tylko lepiej.

Tu nie ma watpliwosci. Potencjal wzrostowy jest olbrzymi, tymczasem Niemcy
maja olbrzymie klopoty strukturalne. Doszlo do tego, ze Chadecy hamowali SPD
przy planowanym obnizeniu podatkow.
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -> > > Kazdy kolejny konflikt wywolywany przez USA dostarcza temu krajowi
> wiecej
> > > i wiecej bogactwa. Niebawem nastapi tam kryzys bo nie beda mieli z kim
> > > walczyc.
> > To im chyba nie grozi. Ktorys prezydent


... wiecej »





Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-09-01 23:20:21
Online
Registered User

Joined: 2004-09-01 23:20:21
Ami Morton naskrobal, a moze naskrobala, [cut] Reszte wycialem, bo
Czarownicy sie nie podobalo, ale wiadomo o co chodzi:
> Masz racje. Kurcze, on to mial przechlapane :( I zeby jeszcze byl
> powod do takiego traktowania.

Przystojny, dowcipny, inteligentny, mial dobra prace.
Musial budzic zazdrosc. ;-)
--
Pozdrawiam
Krzysztof "Goomich" Ferenc
goom...@usun.to.wp.pl   UIN: 6750153
Zycie to nie film... TO JEST WOJNA, MUSICIE ZABIJAC!






Top
 Profile
 
PostPosted: 2004-09-01 23:36:07
Online
Registered User

Joined: 2004-09-01 23:36:07
Vermiculus wrote:

[ciach]
>>Zgadzam sie i watpie czy sie czegos doczekamy, to chyba nie ta bajka. BTW
>>trudno znalexc jakies SF w miare powaznie traktujace realia ekonomiczne.
>>Wydaje mi sie, ze gdyby ktorys z autorow wzial sie za to, to by nie
>>oderwal od ziemi.:)
> Troche szkoda, ale to trudne zadanie. No i jesli ktos zaczyna sie bawic w
> drobiazgi to latwo mu z budowanego domku z kart wyjac jakis fundament. No
> fakt, szukam w pamieci dobrego SF ekonomicznego i nie znajduje.

Moj znajomy zawsze twierdzil, ze polityka to wrozenie z fusow, a
ekonomia polega na wrozeniu z lotu komet :). Moze dlatego nikt z pisarzy
  SF nie pisze o ekonimii, bo by go jeszcze o fantasy posadzili :)
[ciach]
> Lucas wpadl w pulapke o ktorej jest nizej. Najpierw bawil sie w dekoracje z
> bajki: ksiezniczki, imperia, cesarzy itd. A jak potem chcial zbudowac swiat,
> to zamiast pojsc tym tropem, pobawic sie w feudalizm w kosmosie, to zaczal
> odkrecac i zakrecac. Wiesz co mam na mysli.

Z tego, co slyszalam, Lucas mial podobno maniere przesuwania waznych
watkow na poxniej, wychodzac z zalozenia, ze jesli bedzie sporo akcji,
to widz i tak sie nie zorientuje. IMHO, problemy z republikanskimi
kredytkami w E1 wcale nie mialy zasugerowac widzowi, ze z Republika xle
sie dzieje, tylko dac przeslanki do wyscigu.
>> Nadal malo wiemy o Republice, czy glosowania byly powszechne, na ile
>>roznily sie systemy polityczne poszczegolnych planet (przeciez nie
>>wszedzie
>>>wybierano chyba nastoletnie krolowe).
>>To mnie fascynuje - krolowa, demokracja, "ludzie zadecyduja", ale jakos
>>nie widzialem parlamentu na Naboo.
> Mnie tylko przesladuje upiorna wizja Dziennika Ustaw drukowanego jako dodatek
> do "Bravo Girl"  ;-)

A kto z czytelnikow tego cuda by zrozumial takie dzielo? :)
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst ->>>To jest fascynujace, jesli kazda planeta
>>>miala swoj specyficzny system z dlugoletnia tradycja, to decyzja
>>Palpiego "od
>>>dzis pelna wladze maja gubernatorzy" musiala wywolac niesamowita burze.
>>Tak, chyba, ze sytuacja calosci systemu politycznego wykazala, ze lokalne
>>wladze nie radza sobie z nia. Moze to rozwoj technologii - sily jednostek,
>>zasiegu itp. Han wspominal, ze przesciga nie tylko bulk criusers ale i
>>wielkie coreliany. Mozna z tego wnioskowac, ze lokalne systemy nie stac na
>>ISDki. Wiec mozliwe, ze tendencje centralistyczne mogly byc calkiem
>>sluszne i miec poparcie spoleczne - bo kto nas biednych Naboonczykow
>>obroni przed taka federacja. A gdy rozszalala sie wojna to
>>podporzadkowanie sie przychodzilo jeszcze latwiej - bo lepiej trzymac sie
>>z silniejszym.
> W wielu przypadkach pewnie tak. Ale jak uspokoilo sie, to zaczely sie
> klopoty. Bo lokalne spoleczenstwa, mogly miec hopla na punkcie pewnych
> tradycji, zwyczajow, przywilejow, wybierania nastolatek nas krolowe, bog wie
> czego jeszcze. W Republice nie bylo klopotu, niektorzy gubernatorzy pewnie
> tez radzili sobie swietnie, ale inni juz niekoniecznie - a byli pod presja:
> musieli sie wykazac takimi dochodami z podatkow i takim udzialem w wysilku
> zbrojnym. W ksiazce Lucas wspomina w dodatku o alienofobii Palpatine'a -
> jesli trzyma sie tej wersji, to sytuacja jest jeszcze trudniejsza.

Alienofobia raczej byla, zwroc uwage, ze w silach Imperium nie
uswiadczysz obcych, ktorych z kolei mamy sporo w Rebelii. Owszem, jest
traboryjec jako donosiciel na Tatooine, sa Lowcy Nagrod, lecz to
przypadki marginalne. W apokryfach jest Thrawn, lecz wszyscy uwazaja, ze
Palpatine tolerowal go wylacznie ze wzgledu na jego geniusz. Inna
sprawa, ze generalnie w swiecie SW, szczegolnie w E4-6 ludzie sa raczej
rasa dominujaca. Pozostali to raczej dopelnienie krajobrazu.
[ciach]
>> B- to jednak nie ten rzad
>>>kosztow. Co innego stopniowe zwiekszanie wydatkow na wojsko, co innego
>>>budowanie poteznej armii od zera.
>>Zgadzam sie. Dla mnie to troche nie realne. Ja rozumiem klony i te sprawy,
>>ale gdzie caly aparat zarzadzania i planowania?
> Dokladnie. Jaka armia moze wygrywac bez kwatermistrzostwa, aprowizacji,
> logistyki.

Barbarzyncy zostawiajacy za soba pas spalonej ziemi i kierujacy sie
zasada: ciagle do przodu :) Tyle tylko, ze taki obraz wojny nijak ma sie
do swiata SW. W jednym z podrecznikow do SWRPG natknelam sie na
informacje, ze za rzadow Palpatine'a flota liczyla okolo 25.000 (!) ISD.
Nawet biorac pod uwage wielkosc galaktyki, to niewyobrazalna liczba. No
i pozostaje pytanie: po co? Bo raczej nie na Rebeliantow.
[ciach]
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst ->>Najwiekszym chyba dorobkiem USA jest wychowanie spoleczenstwa w kulturze,
>>w ktorej za naturalne uznaje sie stala wymiane dobr na nowsze. W duzej
>>mierze to zasluga wzrostu demograficznego. Odbierajac czlowiekowi jego
>>indywidualizm wyksztalcasz podswiadoma chec do szukania tozsamosci. A
>>wtedy podtykasz takiemu delikwentowi nowe dobra ktore maja stworzyc jego
>>tozsamosc. Stad stwierdzenie, ze obecnie gospodarka zajmuje sie masowa
>>produkcja srodkow identyfikacji wlasnej tozsamosci. W zasadzie nie jest
>>wazne co nosisz na czterech literach ale jaka ma metke.
> Zgoda. Podchodzac do tego mniej socjologicznie pamietam dyskusje jak ozywic
> gospodarke Japonii. Ktos zaproponowal: wszyscy Japonczycy musza znalexc sobie
> nowe, drogie hobby. Inny pomysl: musza wszyscy przestawic sie na prawdziwe
> lozka, dzieki temu sprzeda sie ich kilkadziesiat milionow. A prawda polega na
> tym, ze Japonia nadal ma sie jako tako (choc od 10 lat jest w zastoju, ale
> dajcie nam takie problemy), bo co kilka tygodnii trzeba miec nowa komorke,
> nowy ozdobnik na komorke, nowy aparat fotograficzny itd...

Ale tylko dzieki wprowadzeniu tam totalnej amerykanizacji spoleczenstwa.
Japonczycy maja takiego hopla na punkcie USA, ze nawet w swoje piosenki
wtracaja co i rusz kilka angielskich slow. To, co nie wychodzi
Amerykanom na Bliskim Wschodzie, i raczej nie wyjdzie, udalo im sie
doskonale w Japonii. Chyba kwestia mentalnosci i przylozonej sily.
Pozdrawiam
Ami






Top
 Profile
 
Post new topic Reply to topic  [ 8 posts ] 




 Topics   Author   Replies   Views   Last post 
No new posts Projekty nowych statkow kosmicznych!

Piotr Krzywinski

0

0

2010-01-01 16:37:14

No new posts Mysliwce i ISD vs Enterprise (bylo Re: Przykro mi.)

Skull d'Hutt

0

0

2010-01-20 22:22:30

No new posts plonki, bylo: Re: Ostatnie poprawki pl.hum.polszczyzna

sadlo

0

0

2009-12-27 17:37:33

No new posts Kosmiczna wojna (bylo: Re: SF-F: Ponownie znowu samoloty)

Tomek Frun

0

0

2010-01-18 19:44:49


Who is online

Users browsing this forum: PLUMKE,Tomasz Szczesniak,ironf,Heronymus,Lukasz Sokol, prezenty and 4 guests


New posts New posts    No new posts No new posts    Announce Announcement
New posts [ Popular ] New posts [ Popular ]    No new posts [ Popular ] No new posts [ Popular ]    Sticky pozycjonowanie
New posts [ Locked ] New posts [ Locked ]    No new posts [ Locked ] No new posts [ Locked ]    Moved topic Moved topic
You can post new topics in this forum
You can reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group - Pozycjonowanie