> > zakonczenie byloby wtedy gdyby odbyly sie wszystkie planowane
> > misje az do chyba Apollo 21. jak ogladasz jakas serie w tv
> > i nagle wpadnie oprych i zabierze Ci telewizor to nazwiesz to
> > przerwaniem czy zakonczeniem? czy to to samo?
> My tu gadu gadu o slowach a powiedz tak na serio co by zmienily
> 3 lub cztery dodatkowe misje Apollo, jesli jak sugerujesz
> mialy przygotowywac pole do postawienia bazy na Ksiezycu
> to nie mialy sensu skoro nie bylo zapewnionego finansowania dla
> takiej bazy. Jesli faktycznie do tego mialyby sluzyc to pomimo nazwy
> Apollo nalezaloby je zakwalifikowac do nowego programu i w tym
> sensie program (ten wlasciwy) Apollo sie zakonczyl.
juz na serio mowilem. zmienilyby to ze przeszlibysmy do kolejnego
etapu czyli pjazdu zamknietego i zbadali o wiele wiekszy obszar
i odbudowali public relations bo lepszy pojazd znowu zrobilby
wrazenie. a tak myslal o niedzieli i leb mu scieli - ale nie
dlatego ze juz sie znudzilo tylko dlatego ze kasa szla na
wojne w Wietnamie w imie wartosci ktore tak bardzo cenisz.
> > > Znow gdybanie (z tym poczatkiem jako LRV)
> > > pojmij w koncu ze na baze nikogo nie bylo stac
> > > rosjanie wykonczyli sie samym wyscigiem na Ksiezyc
> > > a USA mialo sporo rachunkow do uregulowania na Ziemi.
> > to zajrzyj w koncu na polecana stronke i przekonaj sie
> Propaganda jest zawsze propaganda a po latach latwo mowic
> co to by nie bylo jak by sie nie skonczylo a www jest jeszcze
> bardziej cierpliwe niz papier.
wrong. to jedna z kilku stronek w sieci darzonych najwiekszym
szacunkiem. nie zawiera przechwalek co to by nie bylo tylko
ilustrowane opisy planowanych misji ucietych dlatego ze
ciekawsze bylo wypruwanie flakow paru Wietnamczykom.
> > ze wszystko bylo gotowe do realizacji. Amerykanie uwazali
> > to za naturalna kontynuacje Apolla
> A widzisz kontynuacja Apolla mial byc nastepny program kosmiczny
> na ktory zwyczajnie zapraklo pieniedzy i motywacji a skoro tak
> to i prygotowania do niego staly sie bezcelowe.
nie zabraklo pieniedzy bo do tego etapu nikt nie doszedl.
na Apollo18-20 tez nie zabraklo pieniedzy tylko je odcieto
bo "ziemskie sprawy" byly wazniejsze. tylko ze o co klocili
sie politycy w latach 60tych my z 21 wieku mamy gdzies,
natomiast dobija nas totalnie ze astronautyka jest tak
zacofana przez to i ze zmarnowano Apollo 1-17 bo
nie doprowadzono do etapu 18-20.
> > a Ruscy wyslali wszystkie
> > sondy Luna jako rekonesans wlasnie konkretnie terenow pod
> > ta baze. a w kazdym razie to bylo ich pierwotne przeznaczenie.
> Rownie dobrze mozna powiedziec ze celem Apollo bylo postawienie
> czlowieka na Ksiezycu (oficjalnie owszem) ale naprawde chodzilo
no przeciez postawili nie tylko oficjalnie :)
> wylacznie o rywalizacje z ZSRR i bycie tam przed nimi,
pewne ze tak
> cel zostal osiagniety ruscy nie kwapili sie juz do zakladania bazy
tak. ale nie ze Ruscy sie nie kwapili tylko: Kennedy wyskoczyl
ze swoim przemowieniem, Ruscy zaczeli sie niepotrzebnie spieszyc,
poczuli presje i skusili. Kase zalatwila im N1 i realizacja
bazy faktycznie stala sie malo realna. ja mysle ze oni wogole
dlatego sie wycofali.
> wiec program zostal zakonczony (przerwany) to znaczy
zakonczony program to zrealizowanie Apollo 1-20.
przerwany program to zrealzowanie Apollo 1-17.
w rodzinnym stanie Busha Jr egzekucje nazywa sie
"zakonczeniem zycia" ale mysle ze to nie do konca
oddaje sens :)
> nie wyznaczono innego celu dla nowego programu lotow.
jak to nie? byly projekty nawet w latach 80tych
i celem zawsze bylo zalozenie bazy i opanowanie Ksiezyca
do celow typu radioteleskopy po drugiej stronie oraz
swobodne jego badanie.
> > > Po to by pokonac amerykanow - nie udalo sie.
> > a jednak nie wiesz - patrz powyzej. Rosjanie nie chcieli pokonac
> > Amerykanow bo od poczatku prowadzili w wyscigu. bylo odwrotnie.
> > to Amerykanie chcieli pokonac Rosjan.
> Jak zwal tak zwal nie chcieli zostac wyprzedzeni i w tym celu nalezalo
> byc pierwszym w kolejnej dziedzinie. Nie wmawiaj mi tylko ze nie podjeli
> wyzwania i nie planowali wypraw zalogowych, ktore mialy wyprzedzic
> ladowanie Amerykanow bo uznam ze zyjesz urojeniami.
Rosjanie? nie podjeli zadnego wyzwania bo sami je rzucili jak
caly czas sie odgrazali Amerykanom ze beda w stanie juz niedlugo
wyslac czlowieka na Ksiezyc - Sojuz powstal wlasnie w tym celu
przeciez - byl odpowiednikiem orbitera Apollo. przemowienie
Kennedy'ego spowodowalo tylko za bardzo sie sprezyli w tym
co mieli zaczete. zyje informacjami nie urojeniami.
> > jezeli problem skad sie bierze zycie i czy istnialo na obcej planecie
> > jest dla Ciebie za maly to ja sie poddaje :)
> To zagadka nie problem. Roznica jest taka ze rozwiazanie problemu
> przynosi korzysc a rozwiazanie zagadki zaspokaja ciekawosc.
ok. tylko ze to nie jest zagadka typu dlaczego kurczak przeszedl
przez jezdnie tylko TA NAJWIEKSZA zagadka a jak chcesz problem
z korzysciami prosze bardzo: opanowanie drugiej planety przez
czlowieka. czemu wedlug Ciebie gorzej jest miec 2 planety
zamiast jednej? wiesz o ile zycie byloby ciekawsze?
i jak by cos trzepnelo w Ziemie to siup na Marsa i po sprawie.
widze ze wolalabys jak kazda mrowka cierpliwie czekac
na rozdeptanie buciorem Armageddona :)
> > no to nie sadzisz ze szczytem romantyzmu od siedmiu bolesci
> > i brakiem realizmu jest nierozwijanie obrony przed asteroidami
> > i trzymanie sie Ziemi jak rzep psiego ogona?
> Znowu za duzo filmow, NASA potpisala jakas umowe z Hollywood
> na te filmy propagandowe czy jak?
hehe bardzo mozliwe chociaz jak by tak bylo to by bylo w nich
mniej baboli (btw smialismy sie z tych "stakaktytow"
w Armageddonie a tu sie okazalo ze takie sa na Callisto)
co do braku realizmu i trzymania sie Ziemie to juz nie
filmy tylko Konstanty Ciolkowski.
> > > Spodziewasz sie wiec czegos wiecej po Cassinim?
> > nie wiem czego sie spodziewac BO JESZCZE NIE DOLECIAL.
> Jak to niczego uczeni sie nie spodziewali wysylajac o tam.
> Tak bez celu wydano na to cudo miliard dolarow?
no dobra. w kazdej misji sa 2 rzeczy: to co sie przewiduje
ze sie zbada i mozliwe warianty odkryc oraz to czego
wogole sie nie przewidywalo z powodu za skapych danych.
przy Voyagerach spodziewano sie poznac wyglad ksiezycow
galileuszowych a odkryto pokrywe lodowa Europy byc
moze z zyciem pod spodem. przy Saturnie chodzi przede
wszystkim o zbadanie Tytana i Enceladusa ale jakie
rozwiazania znajdziemy naprawde tego przeciez nie
da sie przewidziec. wszystko zalezy od tego ze
jestesmy na uasce Busha i Lemow :)
> Chodzi mi o to zeby po kazdej takiej misji mozna bylo powiedziec ze
> przyniosla
> sukces bo zrobiono czy zbadano to czy tamto
no wiem, Apollo tylko sie ganiali z flagami.
> bo jak po raz piaty ludzie uslysza
> (za kolejne miliardy dolarow) ze zycia na Marsie nadal nie znaleziono to
> im rozne rzeczy do glowy przyjda lacznie z przerwaniem programu i brakiem
> zainteresowania Marsem na x lat.
gratulacje. takim sposobem nie tylko ze mieszkalibysmy w jaskiniach
ale nawet z nich nie wychodzili.
> Moze to glupio brzmi ale psychologii i propagandy nie mozna lekcewazyc
> wystarczy popatrzec jakie wrazenie pozostawila wojna w zatoce mimo ze
> Saddam dalej rzadzi.
ja nawet sie przylapalem ze zapomnialem ze ta wojna wogole byla.
i nie tylko ja. za 20 lat nikt juz nie bedzie o niej pamietac poza
bezposrednimi ofiarami/swiadkami. a jak Mars wtedy bedzie jeszcze
nie zdobyty to troche bedzie lyso. boje sie tylko o propagande
negatywna bo widmo z sci fi zaczyna straszyc - byl taki utwor
Pratchetta (przytaczam nie bo jestem marzycielem ale bo mi sie
kojarzy a poza tym to ku przestrodze): "Nigdy nie wrocilismy
na Ksiezyc i na te druga planete, ta czerwona, jak ona sie
nazywala..."
Pozdrawiam
--
Karol
--
Wyslano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl