Uzytkownik napisal w wiadomosci
> Mysle, iz USA nie zaprzestana lotow zalogowych, i to z przyczyn
bezpieczenstwa
> narodowego i dumy. Wiemy, iz Chiny przygotowuja lot swojego obywatela na
> orbite. USA zas nie moga zostawic orbity Ziemi we wladaniu Rosjan i
Chinczykow,
> bo, mimo iz nie jestesmy juz w zimnej wojnie, ale to mogloby byc
zagrozeniem
> dla wolnosci USA, bo nuz umieszcza oni jakas bombe na orbicie!!! A USA
> pozbawione operacyjnych statkow zalogowych typu Space Shuttle nie bedzie
moglo
> sie temu czemus przyjrzec i ewentualnie unieszkodliwic.
W przypadku szatla nie mozna sie nawet przyjrzec i unieszkodliwic wlasnych
uszkodzen. Po co wogole wysylac cos tak kosztownego i skomplikowanego.
Wystarcza mysliwce stratosferyczne z naprowadzanymi pociskami albo wiazki
oslepiajace kierowane z Ziemi.
Slabosc USA na tym polu
> moze skusic inne panstwa np. Chiny do robienia takich rzeczy. Dlatego i
przede
> wszystkim, dlatego USA nie moga przerwac programu lotow zalogowych.
Dopiero
> dalej sa motywy naukowe itp. Wahadlowiec przeciez byl zbudowany przy
poparciu
> wojska, i dzieki temu chyba w ogole powstal,bo moze sluzyc przeroznym
celom
> wojskowym, o czym mowil kiedys prezydent Regan.
Wojsko bubli nie stosuje a jak kiedykolwiek bedzie potrzebowalo cos takiego
to sobie samo sprawi za kilkaset miliardow i sie nie bedzie nikogo pytac. A
Chinczycy na orbicie nie beda problemem bo sie buduje tarcze antyrakietowa
to i antysatelitarna mozna - jakies wiazki ELV itp. z Ziemi i po sprawie.
Przez caly ten czas w mediach mozna sprawe olac bo sie ustawi to w ten
sposob ze Chinczycy pchaja sie tam gdzie juz USA dawno byly.
Szczegoly sa w ksiazce z lat
> osiemdziesiatych:,,Kosmos i zbrojenia” autora niestety nie pamietam.
STS!!!!!!!!!!!!! To wlasnie ta "czarna ksiazeczka od kolegi" o ktorej Ci
mowilem.
> Osobiscie uwazam, iz USA w swoim interesie powinny:
> - zbudowac 1 lub dwa nowe promy Space Shuttle, oczywiscie unowoczesnione w
> miare mozliwosci, aby zastapic np.: najbardziej oblatanego wahadlowca,,
> Discvoverego”;
No ale za przeproszeniem po kiego ch***? Poza tym znowu podajesz Adam swoje
postulaty tak jak bys nie wiedzial jaki jest budzet NASA i jakie realia.
NASA nie ma KASY na zbudowanie OV-106 albo jeszcze 107 jak sugerujesz.
OV-105 byl zrobiony z czesci zamiennych to jakos jeszcze przeszlo a teraz
nie ma zadnych czesci i stworzenie nowego egzemplarza kosztowaloby duuuuuuzo
wiecej niz te 500 baniek od wujka George'a.
> Do czasu powstania nowych wahadlowcow, co moze nastapic najszybciej chyba
za 10
> lat a na pewno za kilkanascie, STS moga sie zuzyc tak, ze ich uzytkowanie
moze
> byc bardzo ryzykowne.
Flota bedzie uziemiona to sie nie zuzyja LOL.
> - rozpoczac realizacje programu budowy nowych statkow wielokrotnego
uzytku,
> ktore w pelni moglyby zastapic za kilkanascie lat wahadlowce Space
Shuttle, cos
A kto Ci powiedzial ze szatle jeszcze poleca...
> w typie X33, lub Delta Clipper. O projektach SLI nie wspominam, bo uwazam,
iz
> jest to krok do tylu w porownaniu nawet z technologia wahadlowcow z lat
> siedemdziesiatych XX wieku. Uwazam, iz nowe wahadlowce powinny byc rownie
> operacyjne jak Space Shuttle, np. zdolne do wozenia ciezkich ladunkow np.
> modulow stacji kosmicznych, wozenia sprzetu do napraw np. teleskopow
> kosmicznych,
1. nastepcy teleskopu Hubble'a czyli James Webb Telescope nie da sie tak
serwisowac bo bedzie w L(3?)
2. po co komu nowe stacje kosmiczne jak jeszcze ISS nie dokonczona? zreszta
nowe stacje jesli wogole powstana za naszego zycia beda mialy zapewne inna
konstrukcje bo tez beda przystosowane do punktow L
> Ostatnio pojawiaja sie pomysly wybudowania malych stateczkow wielokrotnego
> uzytku np. HL 20. Poza rola kapsuly ratunkowej dla ISS, co moglby spelnic
X38 i
> wozeniem zalogi na orbite z pomoca rakiety Delta lub Tytan, taki stateczek
> wlasciwie lodeczka a nie okret kosmiczny do niczego by sie nie nadawal. A
za
> pare lat po wycofaniu z uzycia STS i ISS, co kiedys musi nastapic, moze
okazac
> sie, ze np. do budowy nowej stacji kosmicznej USA nie maja do tego
pojazdow lub
> rakiet. Uwazam, iz USA, powinno o tym pomyslec juz dzis, aby nie wpasc
kiedys w
> taki slepy zaulek astronautyczny i finansowy. A tym
NASA liczy teraz grosze z dnia na dzien jak biedne polskie gospodarstwo
domowe. Wypisywanie takich bzdur zaczyna mnie juz denerwowac. W slepym
zaulku finansowym to w sumie juz jest bo dziala juz ekonomiczna zasada za
krotkiej kolderki czyli jak sie gdzies doda to gdzie indziej zrobi sie golo.
Podsumowujac za cholere nie wiem o co Ci chodzi.
bardziej, iz kiedys mamy
> poleciec na Marsa to taki nastepca STS moze sie jeszcze do czegos
pozytecznego
> przydac, np. naprawy popsutego ERV na orbicie, ktory wrocil wlasnie z
MARSA a
> pare plytek mu odpadlo, lub czegos innego, o czym dzis nie mamy pojecia.
Takie myslenie przypomina kulty cargo: nie ma zadnych samolotow ale musimy
zbudowac pas startowy z trzciny to moze jakis wyladuje.
> Uwazam, iz nastepca, Space Shuttle powinien:
> - byc w pelni operacyjny, przynajmniej w takim stopniu jak STS,
Co to jest ta twoja operacyjnosc? Operacyjny czyli operational czyli zdolny
do pracy czyli dzialajacy. Wiec?
> - powinien byc jak najbardziej bezpieczny, przynajmniej jak STS, lub nawet
> bardziej niezawodny,
Adam czy ty wogole widzisz co piszesz?
> - powinien byc jak najtanszy i zdolny do lotu z zaloga jak STS oraz bez
zalogi
> jak Buran:
No to sie zdecyduj czy tani czy z zaloga.
> - powinien byc w najwiekszym stopniu odzyskiwalny, nie budowac np.
wahadlowca z
> trzema rakietami, co wyglada i zapewne dziala gorzej jak STS;
Z jakimi trzema rakietami? Gdzie ty taki widziales, nic nie kumam...
> - ewentualne rakiety glowne dla promu np. jak Energia w stosunku do Burana
lub,
> STS dla Space Shuttle powinny byc zdolne do lotu rowniez bez wahadlowca,
aby
> kiedys moze moc wyniesc na orbite statek marsjanski itp
No raczej odwrotnie - najpierw powstana ciezkie nosiciele.
> Moze mam wygorowane marzenia, ale uwazam, iz USA stac na to i kto wie moze
> niedlugo by lataly nowe wahadlowce jakby nie obcieto budzetu Delty
Clipper,
> X33, X37itp. Niestety rzad USA i NASA nie byl dalekowzroczny, czego skutki
dzis
> astronautyka amerykanska odczuwa juz dzis, szybciej niz sie mozna bylo
> spodziewac.
Ameryki nie odkryles, patrzac w ten sposob to przez caly czas nas stac na
podbicie calej galaktyki. Ale wolimy spedzic wiecznosc na zarciu, spaniu i
tluczeniu sie po lbach na nic nie znaczacej planecie. Dalekowzrocznosci
politykom nigdy nie brakuje bo inaczej nie byliby politykami. Jesli ktos
chcial ud*pic human spaceflight to wlasnie tak to nalezalo zrobic jak
O'Keefe - nie musial nic robic, wystarczylo po prostu nie podejmowac
forsownej akcji ratunkowej a reszta wlacznie z dalekosieznymi skutkami zrobi
sie sama. Tak Adamie mysli polityk.
Mariner