- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -Stanislaw Sidor wrote:
> News user "Zenon Kulpa" wrote ...
> > > > Natomiast sytuacja zmienia sie diametralnie, gdy jako cel
> > > > stawiamy sobie ekspansje ludzkosci i ziemskiego zycia
> > > > poza Ziemie - wtedy po prostu z definicji musi to byc
> > > > robione zywymi rekami - automatami nie ma po
> > > > co zasiedlac Marsa...
> > > Owszem, ale prosze ta koniecznosc wytlumaczyc szaremu czlowiekowi!
> > > Dla szaraka zawsze bedzie to tylko
zabawa rzadu lub politykow,
> > > polegajaca na dojeniu go z forsy.
> > Po pierwsze, wielu daje sie wytlumaczyc.
> A "wielu" to ile? W procentach calego spolecznstwa na przyklad?
Trzeba by pewnie poslac Pana MarekaZ na kolejna sonde uliczna...
> > Np. mnie sie udalo to Panu kiedys wytlumaczyc... ;-)
> Co do generaliow, to tak, ale diabel tkwi w szczegolach :)
Do glosowania wystarcza generalia - UE jest cacy i (an)szlus...
[...]
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -> > > Mnie smieszy zas cos innego - mianowicie taki poglad,
> > > ze jak zrezygnuje sie z aktualnie odbywanych lotow zalogowych,
> > > to ZAOSZCEDZI sie pieniadze na wyprawe na Marsa!
> > > Totalna bzdura, taka jak poglad, ze jak przytnie sie poslom
> > > diety, to nagle na opatrunki w szpitalach wystarczy pieniedzy.
> > To dwie rozne sprawy. Obecne loty okolo-ISS, ze sie tak wyraze,
> > pozeraja wieksze fundusze niz dobrze realizowana wyprawa na Marsa,
> > natomiast diet na opatrunki by nie starczylo...
> A czy byla jakas "zalogowa wyprawa na Marsa" i wiadomo,
> ile by ona pozarla sil i srodkow? Chyba sie Pan powinien
> zapisac do "Klubu BD, wspierania pomyslow niezrealizowanych" ;-))
> Prosze sie cofnac w tyl, dajmy na to do czasow, gdy projektowano
> wspolczense wahadlowce. Mialy byc 10 razy tansze od rakiet,
> latac co 2-3 tygodnie w kosmos etc ...
> Owczesny zwolennik rakiet jednorazowych od razu bylby
> zmieciony z powierzchni ziemi (i zostal) przez prorokow
> nowej ery, no bo dysponowali oni tak fantastyczbymi danymi.
> Tak i bylo przy szacowaniu ISS. Tez sie pomylono.
Wlasnie ostatnie zeznania Roberta F. Thompsona, ktorych
maly fragment zacytowalem, wykazuje, ze te szacunki byly
swiadomie zafalszowane dla przepchniecia programu
wahadlowcow. Nie pomylono sie, tylko naklamano...
> Mnie to tylko sugeruje to, ze i przy szacowaniu wyprawy
> na Marsa takze sie POMYLIMY. Nie wiadomo, ile jej koszt
> w koncu wyniesie, bo kilka rzeczy jednak
> bedzie do zbudowania od podstaw bez bagazu doswiadczen.
Mamy niezly punkt odniesienia - projekt Apollo,
gdzie tez budowano mnostwo od podstaw bez bagazu
doswiadczen. A aktualny bagaz doswiadczen, ze o postepach
technologii nie wspomne, jest znacznie wiekszy, niz wtedy.
> Tak tez sugeruje, aby nie przeciwstawiac kosztorysowi
> wspolczesnego przedsiewziecia, kosztorysu projektu
> niezrealizowanego!!! To dziecinada.
> Oczywiscie mozna tak dokonywac porownan, ocen itd,
> ale margines bledu trzeba zakladac dosc duzy.
Nawet mnozac kosztorys Zubrina przez dwa, wychodzi
wyraznie mniej niz za ISS.
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -> > Oczywiscie nie mozna liczyc na to, ze jak sie "zastopuje",
> > to te pieniadze "same" poleca na Marsa.
> Ano wlasnie ...
> > Ale mozna liczyc na opracowanie i sprzedanie kongresmenom
> > strategii dalszej eksploracji badan kosmosu, ktora bedzie
> > zakladac jednoczesnie rezygnacje z kosmonautyki szatlowo-stacjowej
> > na rzecz kosmonautyki miedzyplanetarnej.
> Tu mi kaktus ...
> Kongresmeni wola wydawac na cos, co sie urzeczywistni
> za ich kadencji. Wojna to dobry przyklad.
> Gdyby nie udalo sie przekonac dosc naiwnego w sprawach kosmosu
> Kennedy'ego do programu Apollo i robiono by go "malymi kroczkami"
> do roku 1975-1980, to z pewnoscia by nic z tego nie wyszlo.
> A jak dzis przekonac Prezydenta USA i innych (Rosji np.)
> do lotu na Marsa?
Musi sie znalezc sposob, bo inaczej LNMP.
> > Natomiast propagowanie planu zawierajacego _wylacznie_ rezygnacje
> > z aktualnych lotow zalogowych w nadziei, ze to jakos automatycznie
> > zaowocuje realizacja przez kogos tam, oddzielnie, lotow na Marsa
> > "za te pieniadze" jest oczywiscie nierealistyczne.
> Obawiam sie jednak, ze wiekszosc mysli wlasnie tak:
> "zakonczmy wspolczesny ryzykowny program lotow zalogowych
> i wymyslmy nowa bezpieczna i wygodna technologie,
> a pozniej latajmy na Marsa czy na Ksiezyc".
> Oczywiscie taka technologia sama nie powstanie
> i latac bedziemy gora w IMAXie.
Pan to pojmuje, wiec moze nie jest to takie trudne
do pojecia takze dla innych? ;-)
[...]
> Cytuje tez cos, o czym moze juz grupowicze zapomnieli:
> "In the 60's we proclaimed in 10 years we'd be living on the moon.
> In the 70's we proclaimed in 20 years we'd be living on the moon.
> In the 80's we proclaimed in 30 years we'd be living on the moon.
> In the 90's, we stopped being so enthusiastic and predicted that in 10 years,
> we'll all be living in cyberspace."
> -------------------------
Czyli jednym slowem LNMP i mozemy sie rozejsc do domow...
-- Zenon Kulpa